/nj_1967_47.djvu

			, ......., f i
. 
 "." 
..,." 
-".".. '-..; :.' -,-'"'' ,i.:. . ..
 

'. -. 
' 
i
 0, ..' ' 


. 
 '","\'f' ' 


r_ 


;f 


(1 


" 


' " 
'""> 
ł. 
.
 
, 


.I 


ił' 



/" 

 
r
' 


" 



. ":.' 
:.
' 


., 
.. 


". 


....... 


';j 
",. 


.. 


...-łł'" 


..... 


'{r,' 


g-fJwa'f?f./.lkO-ie i IlUIIlo.It rpr.
edłutai-ą tfJeie 


Jele nia Góra to nie Tokio... 
Kierownicy ADM maI o dbają 
o num'erację i znakowanie ulic 


I znów jak co roku przyszły jesien- 
nE' szarugi. Coraz więcej chorych kła- 
dzie si.ę do łóżka, apteki notują wzmo- 
żony popyt na 
rodki przeciwgrypo- 
we. W przychodniach tłok. Lekarze 
odbywający wizyty domowe z trudem 
są w stanie załatwić wszystkich cho- 
rych. Po prostu trudno jest im trafić 
pod wSkazany w zgłoszeniu adres. 
Brak numerow na domach brak wi- 
z
.tówek na drzwiach mies";kań, a już 
spis lokatorów należy do rzadkości, 
Lekarz nieraz i pół godziny, a czasem 
I dłużej Chodzi, pyta, przemierza nie- 
potrzebnie piętra, by dowiedzieć sic, 
że.., to nie ten dom, czy nie ta klatka 
schodowa. A tymczasem chorzy cze- 
kają. 
A oto co na ten temat mówi kierow- 
nIk Przychodni Miejskiej w Jeleniej 
a,'rze dr Podanowski: 
_ Codziennie otrzymuję skargi od I 
lekarzy, którzy w czasie wizyt domo- 
wych nie mogli znaleźć mieszkania 
chorego Trudności z trafIeniem pod 
właściwy adres narastają z zapadnię- 


ciem zmroku a ciemno robi się już o 
godz. 16.00. pbłowa budynków w Jele- 
(dok, na str. 2) 


enne kontakty 
łubu w Miłkowie 
teatrem "GEST" 


Mieszkańcy !\Iiłkowa oklaskiwali 
nicdawno w sałi miejscowego kina 
występy aktorów Studenckiego Tea- 
tru Pantomimy "GESTu z Wrocławia. 
BYł to ju
 drugi i zapewne nie ostat- 
ni Wysle;p .,GESTU" w Milkowie. bo- 
wjem t.D.IQtejsi działacze kulturalni 
n.u.wiązaIl litaly kontakt z tym tea- 
trenl
 
Warto dodać, i:l: Teatr Pantomimy 
..GEST" jest laureatem Festiwali Tea- 
tr(,w Studenckich w Nancy i Stambu- 
Je. (k) 


I II 11'1'11 . 
 ł t t"t-1 i: 
II 
; II 
! ! ,

 
ł 
: I . " 
I I \.. 1t 

 
! I \ \ 
I ',' 1 
. 
I . 
1 ł III 
l! I I 'j .s
' 
! I 
. 
j I 
\ ł I. 
I 
t
, ,'\ 
, 
ł I f I 
II t 
.' !1 1 ): ,I 
'iU ...
ą IllIt 
,"" . . - 
ł , 
 , 

 
 

 " l' 
, , I 
L- 
. ,,
 ".. 
:.\, 
-. 


'7OfJfJltzemanie I.ię lla tlm'ieu po.do-lmo. imiellue diC.iała 
na ,.emlllllt./f?łll- (f.o-i. 7iJaldellllU- 70fJdmuelr 


'" 


--.,,
 


. 
 


- 


* 


)' 


_
J 


(]o.i. 70aldemalt 7iJfJdllluelL 


..... 

 
. ... .. 



 - 


... 
.. 
ł =-- -= 




 ;r
 
" rd1 
 
.(
 

 
'. 
:
'
II.J. i't
lr 

_ .. . .'('rg,_:_.
 \, ?-,-::",- _,' 

. 

 -=jj;=' -4



j)

.:;:
 :-:.' 


.. 


A 


A oto 
pocz'łnku 


wrtl.ctl. mój 
i ukojtlnitl. 


- 


" 


y 


mąi 
zuktl.jąc'ł w'ł. 
ntlrwów W 
J2orcitl 






......


.łty





 


deleniO-fJ61(
anin cStanulam (JJel 't' ił 
.. ..... 
..... ...... ........ ........ 
... -. 
.= - - 
'- -r:::=
 
.- 
f." .!, 
.... 
-
 ---- . l- 
w. ..........'" - . 
- ..-. - ... 
=- :. - . - - , 

 . 
,
 - 


"11 ,"":,, 


- 


.. 
....... ....
 
......::::. - 

-- - 
..... 
 .:!... 
 
- ------- 



 


- == 



 
.:::. 


dl łIltJmili, i:.e i-ut Ilie będue elepłfJell dni 


?.;:; 


" 


- 


- 


- 


- 


::::::" ...:::- 


(]O-i. q./Jir}lue.lo dl.dallLLki 


.... 


[}el/trIf- f 


Cene 
2 ., 


lÓl1 


. 


MA
AlVN ILUITROWANV llEMI )([(NIOCORIKII:J 
I Rok X JELENIA GÓRA 23 LISTOPADA 1967 r. Nr 47 (504) I 
Wielka reorganizacja jeleniogórskiego handlu 
Tym razem pom sI napra ę ś'wietn 


Mamy jU:l: pierwsze konkretne wia- 
d?moścl .o wielkiej reorganizacji jele- 
niogórskiego handlu. Zmiany, jakie 


nastąpią po 1 stycznia 1968 r" zaintere- 
sują z pewnością caly kraj. Nasze wo- 
jew6dztwo - a w tym i nasz region 


ewel cja wi I I j ki S 
..PantomimalI na sta !! do Jeleniej GGry 

obiegły .k
ńc
 ro
owy, w spra- 
wie przemeslenaa siedziby zespolu 
Pantomimy WrocławSkiej do nasze- 
go regionu, Wobec stałych trudnoścl 
z otrzymanIem stałego i odpowied- 
niego lOCum (szczególnie na próby) 
ju:l; w polowie grudnia, po przyjei- 
dzie z Danii, mImowIe wraz z ro- 
dzinami zamieszkają na stałe w 
DW ..podzamcze". Na salę prób W)'. 
brano Teatr Zdrojowy w Cieplicach. 
Tam tak:l;e na wiosnę przyszłego 
roku, mieszkańcy naszego regionu 
obejrzą premierę nowego programu, 
przygotowanego w okresie zimy 
Zespół Wroclawskiej Pantom'lmy 
zaplanował równld wsp6łpracę z 
teatrem w JelenIej Górze, z którym 
ma zamiar przyl(otować wspólnY 
program. 
Dla ciekawości dodajemy, te w 


termInie póinleJszym, po przenie- 
sieniu z karpnickIego zamku Domu 
specjalnego, dyrekcja pantomImy 
\Oyraziła chęć i gotowość za&,ospoda- 
rowania i zamieszkanIa na stałe w 
tym obiekcie. (hes) 


Zadowolenie w Hlłkowle 
- - 


o Jedną mellnt: mniej 
Ku radości i zadowoleniu większo- 
ści mieszkańców MiłkOwa, mleJaco- 
wy GS zlikwidował bar-melinę mle- 
szcząClł się w poblIłu przyatanku 
autobusowego. W pomleaRzenlach 
tych znalazł miejsce od dawna wY- 
czekiwany sklep II: konfekcJł. llzie- 
cięcł., damską I Ulęaką. (hesl 


, 


- 


- pOdejmuje eksperyment na skalę 
og6lnopolską. 
Rozwiązane zostanie przedsiębior- 
stwo MilO-Art. PrzemysIowych, Skle- 
py rMnych branł przydzieli się odpo- 
wiednim hurtowniom. tworząc przed- 
siębiorstwa hurtowo-detaliczne. 
W Jeleniej Górze powstaną dwa sa. 
modzielne przedsiębiorstwa handlowe 
jakó Oddziały hurtowni wojew6dz
 
kich: tekstylno-Odzlełowe, obejmujące 
Swym zasięgIem mIasto I powiat Jele- 
nia Góra oraz powiaty: Zgorzelec, 
Lwówek, Z1otoryję I prawdopodobnie 
Boleslawiec - oraz przedslębloratwo 
gospodarstwa domowego ..Arged" - 
wsp61ne dla nas.ego regIonu i powIa- 
tów Zgorzelec I Lube, 
Pierwsze - przejmJe sklepy OIllde- 
Iłowo-tekstylne, .alanteryjne, paa- 
mantery Joe a takłe PDT i Dom Dalec- 
ka, Obie te plac6wkl amienllł aw6j 
profil sprzedaty. W PDT pOwstanIe 
ogromny dom handlu odzietą, nareaa- 
cle więc będzie moina otrzymajj tv 
jednym sklepie ubranIa i okrycia we 
wszystkich rozmiarach, asortymen- 
tach I deseniach, Dom Daleeka - rów- 
nie:!; jako placówka handlu odziełą - 
obsłuły klientów w wieku 110 l' łat. 
(dok. na str, 2) 


"- 



,1\- _ 


t, 
I 


--, 


\ 


,. 


(t- 
o" '4t.,; 



 




-

 
f 
-. .. 
.c 'II."':"
 
'" "" 
F ,.c. 
.. -ł; 
-
 
-- .,,
:.s .-f! 
.. .' 
'v 
" 
I przyszła pora, że bezkarnie, 
pod pretekstem "jednego pa- 
rasola" można iść blisko sie- 
bie mokrymi ulicami. To je- 
den z uroków jesieni. 



 . 
."" 
f 
-j-. 


Dokończenie ze str. 1 


"\. 


\ 


Wielki Dzień jeleniogórskiego PKS-u 
..........- -- .........-- -- -- --- - --- ----.- --
 
Sztandar przechodni i dwa proporce e Medal 
1000-lecia dla dyrektora Michała Godzisza e 
Wizyta bratniej delegacji z Miśni w NRD 


Zgodnie z zapowiedzią ciepliCki te- 
atr zdrojowy byl ostatniej soboty 
świadkiem niecodziennych sukcesów 
jeleniogórskiego PKS-u Oddział I O- 
sobowy zdobyl nie tYlko sztandar 
przechodni Ministra Komunikacji i 
Zarządu Glównego Zw. Zawale 
również proporzec przechodni dyrek- 
tora Okręgu i Oddzialu Zw. Z'aw. we 
Wroclawiu. Dolączyi się do tego suk- 
ces Oddzialu II Towarowego PKS, też 
zdobywcy proporca przechodniego w 
skali Dolnego Sląska. 
Jak powiedział w swoim przemó- 
wieniu sekretarz PPRN w Jeleniej 
Górze Jan Malinowski .,...te nadzwy- 
czaj cenne trzy trofea idą do skarb- 
nicy zdobyczy calego naszego regio- 
nu. Jest to piękny prezent z okazji 
niedawno obchodzonej 50 Rocznicy 
Rewolucji Październikowej", 
Honorowymi (l;ośćmi imprezy byla 
delegacja transportowców z Miśni w 
NRD, utrzymująca przyjacielskie kon- 
takty z naszym PKS-em. Na uroczy- 
stość przybyl zastępca dyrektora na- 
czelnego Zjednoczenia PKS w War- 
szawie dr Lech Tarwid, dyrektor O- 
kręgu PKS we Wroclawiu inż. Ry- 
szard Orlowski, przewodniczący Zw. 
Zawodowego Pracowników Transpor- 


Wielka reorganizacja 
jeleniogórskiego handlu 


Co stanie się 2e stoiskami gospodar- 
stwa domowego, elektrotechnicznym, 
zabawkarskim czy obuwniczym, któ- 
rych PDT nie hędzie już prowadzil? 
Przejmą je sklepy branżowe. 
Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Gos- 
pOdarstwa Domowego "Arged" Od- 
dzial w Jeleniej Górze - bo tak bę- 
dzie brzmiala pel na nazwa jednostki 
- przejmie branże: drogeryjną, che. 


- 


{}lO-wiJiLIJ- 
lljfJodnia 
Kontakty z Jugosławią 
W czasie wizyty w Jeleniej Górze 
radcy kulturalne(l;o ambasady ju- 
goslowiańskiej Cedomira Kisicza 
(przybyl na p
emierę sztuki teatral- 
nej ..Angelina"), zapoczątkowano 
wspólpracę kulturalną między na- 
szym miastem, a slonecznym kra- 
jem nad Adriatykiem. 
Na wiosnę przyszle(l;o roku wyje- 
dzie do Puli nasz teatr ze sztuką 
..Krakowiacy I (l;órale", a dyrektor 
Tadeusz Kozlowski będzie tam reży- 
serowal ..Indyka" Mrotka. W Jele- 
niej Górze natomiast będziemy - w 
tym czasie - gościć zespól aktorski 
z Isterskiego Teatru Narodowe(l;o w 
Puli. (hes) 


"Kłody W herbie" 
"Klody w herbie" - to tytul wie- 
czoru poetyckiego jaki urząd
ili 
mlodzi twórcy z Klodzka w ramach 
rywalizacji międzypowiatowej. 
Impreza "Klodzko - Jeleniej Gó- 
rze", przedstawiona w klubie "Kos- 
mos" (z nastrojową oprawą przy 
świecach) pozwoliła poznać bogatą 
twórczość poetycką naszych konku- 
rentów. Jan Kulka, Irena Rup, Bo- 
guslaw Michnik, Jadwiga Maliszew- 
ska i Józef Pacuszko recytujący 
wlasne utwory, znani są z "KlodZ- 
kich Wiosen Poetyckich" oraz to- 
mików poezji, wydanych przez 
"Ossolineum" . 
Impreza "Jelenia Góra Klodz- 
ku" dojdzie do skutku w polowie 
grudnia bietącego roku. Jak dotąd 
jednak nie wiadomo, z czym poje- 
dziemy do gości. (hes) 


Kronika wypadków 
W czasie sąsiedzkiej sprzeczki dwu 
mieszkanek Cieplic (przy ulicy Mirec- 
kiego), jednej z nich zabraklo slow- 
nych argumentów. Ich miejsce zajęło 
naczynie z wrzątkiem. Antagonistka 
doznała oparzenia II stopnia. 
* 
17 bm. dwudziestosiedmioletni mie- 
szkaniec Jeleniej Góry (uL powstań- 
ców S
skich) w stanie upojenia alko- 
holowego uległ napadowi desperacji. 
W celach samobójczych poprzecinal 
on sobie żyletką żyły. Desperata 
przewieziono do szpitala. 
* 
W szpitalu znalazł się równiet Sta- 
nislaw Zegarek z Barcinka, który w 
dniu 13 bm. będąc w stanie nietTzeź- 
wyro, wpadł pod koła autobusu. Efe
- 
tem wypadku bylo otwarte z1aman.'
 
lewego przedramienia. UJ) 


miczną, farbiarską, artYkulów ele- 
ktrotechnicznych i gospodarstwa do- 
mowego oraz metalową. 
Handel obuwiem i galanterią skó- 
rzaną poprowadzi podobne przedsię- 
biorstwo - tyle że z siedzibą We Wro- 
clawiu. Sklepy papiernicze, sportowe 
i zabawkarskie będą podlegały woje- 
wódzkiemu przedsiębiorstwu handlu 
artykulami papierniczymi i sportowy- 
mi - równie! z siedzibą We Wrocla- 
wiu. Problem jest w tej chwili, komu 
przydzielić sprzęt muzyczny. Prawdo- 
pOdobnie sklepy tej branży przejmie 
centrala w Poznaniu. A komisy? Bez 
względu na brantę podporządkowane 
zQstaną.... 1\IHD-Art. Spożywczymi, 
klóre nie ulega likwidacji. 
Równie trudny do rozwiązania jest 
problem uslug, jak modniarstwa, 
szklarstwa, naprawy dlugopisów, re- 
pasacji pończoch. Istnieje projekt, 
aby punkty te poprowadziła spółdziel- 
nia uslug .. Wielobranżowa". 
Co się stanie z personelem, podle- 
glym dotąd MHD-Art. Przemysłowy- 
mi oraz pracownikami samego przed- 
siębiorstwa? Personel sklepów zosta- 
nie przejęty na dotychczasowych wa- 
runkach przez nowe przedsiębiorstwa, 
a pracownicy administracyjni zasilą 
oba Jeleniogórskie oddzialy. 
Nad przebiegiem eksperymentu czu- 
wać będzie specjalna komórka, powo- 
lana w Ministerstwie Handlu Wewnę- 
trznego. ..Zespolowi do spraw ekspe- 
rymentu wroclawskiego" - bo tak 
brzmi jej nazwa - przewodniczy wi- 
ceminister Andrzej piotrowski. 
Reorganizacja obejmie również skle- 
py MHD ..Uzdrowiska" w Cieplicach. 
Przedsiębiorstwo to zatrzyma sklepy 
warzywniczo-owOCOwe i spożywcze, 
zaś przemysiowe przekaże branżowym 
oddziałom. 
Eksperyment wprowadza jeszcze je- 
dno cenne novum. Nowo powstałe 
przedsiębiorstwa handlowe, a więc i 
ich oddziały - będą wplacaly określo- 
ne kwoty do budżetu rady narodowej. 
Dotychczas rozliczeń takich nie czy- 
niono, bowiem MHD nie było insty- 
tucją pOdporządkowaną radzie naro- 
dowej. (mj) 


Poratujcie nas 
z ul. Powstańców ŚI. 


Szanowny Panie Redaktorze! 
Mieszkalicy bloków zastępczych 
przy ul. Powstańców Sląskich (od- 
dalonej ponad 300 m od glównej dro- 
gi - ulicy Polnej) nie posiadają 
żadnego oświetlenia. pomiędZY Pol- 
ną, a blokami same wyboje, które 
w porze deszczowej zamieniają się 
w bajora. Wokół gęste krzaki. W 
ciemnościach ludzi
 błądzą, nie mo- 
gąc trafić do mieszkania. Kierowcy 
taksówek odmawiają jazdy. 
Ostatnio konduktorka MPK ob. 
Teresa Przybylska wracając po pra- 
cy do domu zwichnęła nogę i do- 
tkliwie się potłukła. Na skutek wy- 
padku dostała lS dni zwolnienia z 
pracy, i zostala skierowana na le- 
czenie szpitalne. Mąż poszkodowa- 
nej telefonował do Zarządu Ener- 
getyki prosząc o zainstalowanie 
choćby kilku tarówek. O to samo 
prosili i inni mieszkańcy bloków. 
Jak dotąd bez echa. Wydaje się, że 
WydzIal Gospodarki Komunalnej 
MRN powinien się zatroszczyć o za- 
sypanie dolów, jak i o oświetlenie 
tego najciernniejszego zakątka Jele- 
leniej G6ry. 
Jakub Radłowski 
Jelenia Góra, uL Matejki , m. ł 


tu Krzysztof Wardyński, sekretarz 
Zw. Zaw. Blażej Martyniuk oraz za- 
stępca dyrektora Okręgu PKS we 
\Vroclawiu Tadeusz P8iizowski. przy- 
byla również delegacja pracowników 
PKS z Lublina, by przekazać utra- 
cony w tym roku sztandar w ręce 
jeleniogórzan 
Władze regionu reprezentowali: se- 
kretarz PPRN Jan Malinowski 0- 
raz sekretarz prezydium MRN Kry- 
styna Starzakowa. 
Sobota 18 listopada br. była r6w- 
nież dniem osobistego triumfu dy- 
rektora Oddziału I w Jeleniej G6rze 
mgr MICHAŁA GODZISZA. Poza 
sukcesami jakie zdobylo, pod jego 
kierownictwem przedsiębiorstwo zo- 
stał on odznaczony przez Ogólnopol- 
ski Komitet Frontu Jedności Narodu 
"Medalem 1000-lecia Państwa Polskie- 
go". Przemawiając w "zasie wręcza- 
nia medalu sekretarz MalinowSki po- 
wiedział: wladze polityczne i admini- 
stracyjne naszego regionu wyrażają 
pełne poparcie dla inicjatyw i dzia- 
łalności dyrektora Michala Godzisza. 
Z okazji tak zaszczytnYCh odzna- 
czeń niech będzie wolno również i 
redakcji naszego tygodnika NOWINY 
JELENIOG()RSKIE zlożyć najserdecz- 
niejsze gratulacje dla calej załogi 
Oddzialu I-szego na ręce int. Go- 
dzisza oraz dla zalogi Oddzialu II To- 
warowego na ręce dyrektora tego 
Oddzialu Bolesława Pokorskiego. 
Przemawiając w czasie akademii 
dyrektor Zjednoczenia PKS w War- 
szawie Lech Tarwid podkreślii z na- 
ciskiem, że największą uwagę będzie 
się obecnie kierowalo na jakość ob- 
sługi. Wygoda podróżnych, stosunek 
obsługi do przewożonych ludzi u- 


przejmość, sprawność, estetyczny wy- 
gląd,. punktualność, przestrzeganie 

rz
PI.SÓW - oto zasadnicze kryteria, 
JakImI wladze PKS kierować się bę- 
dą . przy. oc.enach. Dyrektor Tarwid 
stwIerdzIł Jed?oznacznie, Że załogi 
PKS w JeleneJ Górze nie mają rów- 
nych sobie w kraju Jeśli chodzi o 
O osiągnięcia w większości dziedzin 
swej działalności. 
Ogólny aplauz zdobylo sobie stwier_ 
dzenie sekretarza Malinowskiego, 
który powiedział w przemówieniu, iż 
życzy serdecznie władzom PKS ..aby 
zmuszone były jak najczęściej ...ku- 
pować nowe sztandary" (jak wiado- 
mo po trzech latach utrzymania 
szt
ndaru przez jednego zwycięzcę 
przechodnie trofeum staje się jego 
wlasnością). 
Obradom przewodniczyi przew. Ra- 
dy Zakladowej Odzialu II PKS Józef 
Stawarz W części artystycznej wy- 
stąpił z
SPÓI muzyczny PKS Oddzial 
II Towarowy wraz z parą piosenka- 
rzy (Urszula Slusarska i Jerzy Szulc) 
oraz parą taneczną (Krystyna Soińska 
i Tadeusz Chorążyczeski) w ramach 
bardzo mądrze pomyślanej wspólpra- 
cy PKS z Oficerską Szkolą Radio- 
techniczną Tak zespól muzyczny 
(Kiela - .monter samochodowy gra 
na saksofonie, Potoczny - referent 
kart drogowych gra na trąbce, Sli- 
wiński - majster samoChodowy gra 
na trąbce, Skowroński - kierowca 
gra na perkusji i Golian - instruk- 
tor), jak i pozostali czlonkowie re- 
prezentują wysoki poziolh i warto 
pomyśleć o nich montując wreszcie 
legendarny już jeleniogórski kaba- 
ret. AN 


Jelenia Góra to nie Tokio... 
Kierownicy ADM mało dbają 
o numerację i znakowanie ulic 


(dokończenie ze str. 1) 


niej Górze nie posiada numerów, lub 
są one umieszczone w niewidocznym 
miejscu. A znaletć oświetlony numer 
domu - jest tak trudno jak wygrać 
w Totolotku. Bywały wypadki, że le- 
karz przeszło godzinę szukał pacjenta. 
Szczególnie w nowych blokach, mają- 
cych kilka nie oznakowanych klatek 
schodowych i kilkadziesiąt mieszkań, 
których lokatorzy nie znają się na- 
wzajem. Często też podany jest nu- 
mer mieszkania, którego nie można 
odszukać, gdyż znajduje się w oficy- 
nie skrytej w ciemnościach podwór- 
ka. 
Tych wszystkich trudności dałoby 
się uniknąć przy odrobinie dobrej w0- 
li ludzi wzywająCych lekarza. Wy- 
starCzyłoby na ten dzień w widocz- 
n
'm miejscu napisać kredą na bra- 
mie, czy murze domu ,.numer", a na 
drzwiach mieszkania umocować kar- 
teczkę z nazwiskiem chorego. Trud 
niewielki, a oszczędność czasu i sił 
lekarza olbrzymia. 
Druga prośba do zgłaszających wi- 
zyt
. o podawanie dokładnego adresu, 
to znaczy nie tylko ulicy 1 numerll 
domu i mieszkania, ale i innych Istot- 
nych szczególów, np., że trzeba wejść 
z sąsiedniej ulicy (przykladowo bu- 
dync:k o adresie Slowackiego 6 znaj- 
duje się przy ulicy Wojska Polskie- 
go), albo, że mieszkanie znajduje się 
w oficynie. W budynkach nie posia- 
dających numerów mieszkań ważne 
jest podanie piętra, by lekarz niepo- 
tr
ebnie nie wspinał się na czwarte 
gdy chory znajduje się na parterze. 
Szczególnie przy jesiennym wzroście 
zachorowań ma to ogromne znaczenie. 
Z tymi samymi trudnościami bory- 
ka się Pogotowie Ratunkowe. Rozma- 
wiam z dyspozytorką Pogotowia, oto 
jej spostrzeżenia: 
- Bardzo często karetka błądzi, nie 
mogąc trafić pod wskazany adres. 
Szczegolnie trudno znaleźć właściwy 
numer w Jeleniej Górze. Najmniej 
k!opotu mamy z Piechowicami, gdzie 
każdy dom jest opatrzony wyraźnq 
tabliczką z numerem. Ale już rozpacz 
ogarnia, gdy się wysyła karetkę do 
now
'ch dzielnic w Jeleniej Górze, z 
góry wiadomo że będą trudności z 
odnalezieniem 'i bloku i mieszkania. 
Ani budynki, ani klatki schod
We, 
lttórych w każdym bloku jest klika 
nie są oznakowane, a mieszkań byv: a 
rlo stu. Jak w takich warunkach moz- 
na szybko nieść pomoc? NIeraz zda- 
rza się, że musimy telefonować na 
n'Imer, skąd napłynęło zgloszenie, 
abv poprosić o dodatkowe informac
e 
lub o wyjście na ulicę i wskazanIe 
drogi. Traci się przez to mnóstwo 
czasu, który, szczególnie w naszej 
pracy cZęsto stanowi o życiu chorego. 
L udzie wzywający pog
towie nie- 
jednokrotnie denerwują SIę, gdy do- 
kładnie wypytujemy o adres, o naj- 
krótszą i najłatwiejszą drOgę, gdy 
prosimy, by w widocznym miejscu 
ktoś czekał na przybycie karetki i dał 
:znak ręką, czy latarką te to tu: Nie 


rozumieją, że te dwie, trzy minuty 
informacji zapobiegają pótniejszemu 
błądzeniu.. 
l.ekard, Przychodni, 'ak i Pogoto- 
wia Ratunkowego co do ,ednego są 
zgodni: wystarczy trochę dobrej wo- 
li, wystarczy napisany krędą, czy 
węglem numer na murze i kartka z 
nazwiskiem na drzwiach Na razie. 
Aż do .czasu, gdy ADM obudzą się ze 
snu i uzupełnią to, co do ich obowiąz- 
ków należy. Muszą one zadbać o do- 
bre oświetlenie numerów, by w nocy 
nie trzeba było :zatrzymywać się 
przed każdym domem, o listy lokato- 
rów w każdej klatce sChodowej. Może 
to są duże wymagania, szczególnie, 
jeżeli się je porówna ze stanem obec- 
nym, ale jest to konieczne dla nor- 
nalnego funkcjonowania miasta. 
Co prawda w Tokio ulice nie mają 
nazw, a domy numerów, ale na szczę: 
ścif' tam nie mieszkamy. ADM-om :zas 
życzę snów o pracy listonosza w To- 
kio. Może się od tego zbudzą. 
KATARZYNA 


qJO-lJO-tO-Wil!- 
rQatullkO-tJJl!- 
(jeh.nitJ-lJó'Jkie rpO-lJOllUlJie {/2a- 
k . . I Ul nie- 
IIUl o.llJe ff{JftJ- etUpl 
tlo.Jlalek kWaliPklUl1O . 'l
elt 
lltlF-' j 
OJfatnio. Il. p. pO-JłUJ./ lIl (1' pteLf:IJ- 
Iliarki i po.
oi.lle l i. f21UU:
1J nu ! 
IIUJ.fJI{ e.
ekae Ilat. a,
"ulle. . 
c llpI'LII1nn1J Il
 te(- JpmlOlL tlo. 

a illfueJlUl1allljelt. 



 


po!ar w Jetowie 


13 bm. .0kOIO gOdziny 12,40 miesz- 
kańcy Jezowa spostrzegli dym i plo- 
mienie w 
bu.dowaniach gospodar- 
czych ob. DlOn,zegO Psui, stojących 
w pewnym odoSObnieniu od reszty 
wsi. Okazalo się, że plonęla stodola 
z. calo
ocznymj zbiorami. W momen- 
CIe pozaru gosPOdarz był nieobecny. 
?gó!n
 s.traty ocenia się na okolo 
dZlewlęCdzlesiąt tysięcy złotych. Przy- 
pu
zc.za się, że pożar spowodowały 

z
ecl, bawiąc się w stodole lub w 
JeJ pobliżu zapalkami. Dochodzenie 
tJwa. JJ. 


Kraksa rowerowa 


18 bm. w Dąbrowicy kolo szkoły 
miala miejsce powatna kraksa. Dwóch 
rowerzystów w pelnym pędzie zderZY- 
lo się ze sobą, na skutek czego jeden 
z nich doznaJ złamania podstawY 
czaszki. Ciężko rannego rowerzystę 
przewieziono z miejsca wypadku do 
szpitala. 


.......-<". -- 


- 


((}lO-w-iną 
lljąO-dnia 


Po latach czekania 
jednak powstanie 
klub 
w POdgórzynie 


..WPodgórzynie lI!usi powstać klub 
z prawdziwego zdarzenia!" _ _ do 
takiego wniosku doszli dzialacze 
TKRiCh-u i miejscowy aktyw spo- 
leczny. 
W związku z tym w dniu 13 listopa- 
da Odbyla się w świetlicy Wytwórł:.łi 
CzęsCi Zamiennych w pOdgórzYnIe 
narada na której przedstawiciele za- 
kladów pracy, instytucji oraz dzia- 
lacze debatowali nad możliwościami 
otwarcia takiej placówki. 
Inż. . Olgierd Lewestam _ dyrektor 
WCZ I prezes TKRiChu _ przedstawił 
zebranym koncepcję utworzenia klu- 
b.u w bUdYnku, gdzie obecnie mieści 
SIę bar GS-u ..Snieżka" Tam równiet 
znalazłaby miejsce stol6wka między- 
zakłado
a. W po
rYWaniu kosztów u- 
trzymama noweJ Placówki, oprócz 
WCZ (75 procent wydatków), uczestni- 
czylby również Rejon PrOdukcji Leś- 
nej "Las" i Fabryka Wyrobów Gumo- 
wych. 
Otwarcie klubu w Podgórzynie jest 
więc sprawą pewną. Dobiegają końca 
rozmowy nad znalezieniem dla baru 
GS-u pomieszczeń zastępczych lub też 
zupełnej jego likwidacji (oby, oby!). 
\Vladze powiatu winny poprzeć am- 
bitne plany dzialaczy, szczególnie 
przy zalatwianiu trudnYCh spraw lO- 
kalowych. (hes) 


Sesja o gastronomii 


Niedawno w ratuszU jeleniogórskim 
obradowała sesja Miejskiej Rady Na- 
rodowej, poświęcona działalności 
Karkonoskich Zakladów ('astronomi- 
cznych. Referaty zawieraly wpraw- 
dzie wiele uwag i zapowiadały sze- 
reg innowacji, sama sesja nie podjęla 
jednak konkretnych decyzji, zapew- 
niająCYCh radykalną poprawę. Wy- , 
czekująca postawa radnych uzasad- 
niona byla niedawną zmianą na sta- 
nowisku dyrektora KZG. I 
Sesja zobowiązala przedsiębiorstwo 
do przedłożenia władzom miasta, w 
ciągu mies
ąca. konkretnego planu 
p
s.tępowa.n.a na najbliższą przySz- 
losc. Realizacja planu będzie kOntro- 
lowana przez 
reZYdium MRN, a raz l 
w roku - anahzowana przez radnych: 
mJ 
I 


Młodzie! I muzYka 


"Nie samym big-beatem cZłowiek 
żyje" - twierdzą dzialacze kultural- 
ni i aktyw spoleczny klubu ..Kos- 
mos", organizując cykliczną imprezę 
pod takim wlaśnie tytulem. 
UmuzYkalnienie mlodzieły i spo- 
pularyzowanie innych rodzajów mu- 
zyki, .szczegÓlnie poważnej _ to cel 
orgamzatorów. Pomagają w tyltl 
prelekcje znawców muzyki ilustro_ 
wane nagraniami muzycznymi. Te- 
mat następnej imprezy (odbywać się 
będzie w !- y.
 


;
 


'., 



 

 


-- 


.. 


." 


ł 
ł 


Nowe 


wladze ZP ZMS 
, 



 


- 


- 


Jan Goetze nadal przewodni- 
czącym e Więcej uwagi dla 
sprawy Szkolenia i masoweJ 
turystyki e 8 tysięcy członków 


.. l 
.. ..... ... 


W ubiegły piątek odbyla się w klu- 
bie "Kwadrat" VIII Powiatowa Kon- 
ferencja Sprawozdawczo-Wyborcza je- 
leniogórskiej organizacji ZMS. Ucze- 
stniczyło w niej 80 delegatów repre- 
zentujących 8 tysięcy członków tej 
organizacji. 
W gronie zaproszonych gości znale- 
iIi się m. in.: I sekretarz KP PZPR 
tow. Stanisław Trzaska, przewodni- 
czący ZW ZMS Andrzej KoJtek, posel 
Tadeusz Jędruch, kierownik Wydzialu 
Studenckiego ZG ZMS Wiesław 
Scholdzki, zastępca kierownika Wy- 
działu Organizacyjnego KW PZPR 
tow. Roman Romanowski, przewodni- 
czący Prezydium MRN Zbigniew Da- 
roszewski sekretarz Prezydium PRN 
Jan Ma1i
owski, były' przewodniczący 
ZP ZMS, a obecnie kierownik powia- 
towego Ośrodka Propagandy przy 
KP PZPR tow. Karol Karut. 


h,o" 


" 


....,
 
-
 


....,...,.. 


mlekiem 
grunt że 


do Jeleniej Góry. - Mniejsza o wy- 
nabywcy są Fot. M. Stepałkowski 
-- 


Samochodem, 


- Jak pan spędził urlop? 
- DOkonywałem skompliko- 
wanych pomiarów na zlecenie 
jednego z przedsiębiorstw w 
województwie rzeszowskim. 
- W jakim celu sprzedał pan 
swój odpoczynek. O ile mi wia- 
domo zarabia pan jako inżynier 
energetyk zupełnie nieżle... 
- To zależy, co się określa 
mianem "nieżle". Ja muszę jesz- 
cze w grudniu tego roku kupić 
sobie samochód. Brakowało mi 
akurat tyle, ile dorobiłem. 
- A bez samochodu nie prze- 
żyłby pan roku czy dwóch? 
- Na pewno, bym przeżył, ale 
doszliśmy z żoną do wniosku, że 
nadszedł taki wiek, że trzeba 
mieć czym pOjeździć. Pyta pan 
il
'mara.lat? A więc.34,.,żona o ó8 
kIlka lat młodsza. Dawniej, a 
znam żonę 18 lat, wyruszało się 
na urlop piechotą, kajakiem, na 
rowerze... Teraz człowiek już nic 
ten Sadełko zawiązane (żona 
twi
rdzi, że j ej się to u mnie 
podoba), a w ślad za tY!ll I?rzy- 
szła jakaś zadyszka. Juz me to 
zdrowie... . 
Rzeczywiście. Tłustawe o
licz
 
inżyniera, dość spora łys
na l 
nadmiar ciała dobrze oddaJą o- 
braz dojrzałego wieku - 34 lat. 
* 
Słucham opowiadania, pa- 
trzę na rozmóWcę i wkrada 
się do mózgu natarczywa 
n:ł yśl -:- w którym roku ży- 
CIa konczy się młodość? 
* 
- Jak pan spędził urlop? 
- powędrowałem do Bydgosz- 
czy, by stamtąd wyruszyĆ na 
wędrówkę pr
ez. Zachodnie Po- 
morze i SzwaJcanę Kaszubską. 
_ Czym pan jechał? 
_ Rowerem. Tego obyczaju 
nie zmieniam od wielu lat. Zre- 
sztą, co to znaczy. trzysta kilka- 
dziesiąt kilometrow na rowe- 
rze?. Ot spacerek! 
- A ile wiosen skończył pan, 
że tak powiem, w tym roku? 
- Siedemdziesiąt siedem!.. Za 
trzy lata, w osiemdziesiątą ro- 
cznicę zamierzam ruszyć w dłuż- 
szą, jubileuszową trasę. Natu- 
ralnie też rowerem. 
_ W tym roku odbyło się to 
tak: 


* 
Zaokrętowałem się 7 lipca te- 
gO" roku W pociągu.. jadącym 
przez BydgoszcZ. MOJ rumak 
sRał w bagażówce. Na rano by: 
l1smy w mieście nad Brdą. Jaki 
mam rower? Czeskiej firmy "Tu- 
rist", damski. Łatwiej wsiadać i 
zsiadać. Dwa lata temu - ja
 
pan pami
ta _ ktoś ukradł mI 
poprzedni rower. NOWINY ape- 
lowały naWet do złodzieja, żeby 
oddał, ze .względu na specyficz- 
ną sytuacJę, W której się wtedy 
znajdowałem. .Nie oddał. Trzeba 
wierzyć, że me czytuje on NO- 
WIN. Ale skutek był, architekt 
miejski pan Bankowiak tanio 
odstąpił mi rower dorastającej 
córki. Swietny rOwer! 


rowerem 


czy 


piechotą? 


A więc w Bydgoszczy załado- 
wałem rzeczy na bagażnik i ru- 
szyłem. Wzdłuż koryta Brdy do 
Koronowa a potem przedsion- 
kiem BorÓw Tucholskich przez 
Sokole - Kuźnicę do Tucholi. 
Właśnie tam w Sokole-Kuźni- 
cy poznałem 'dwóch ciekawych 
młodzieńców. Pan wie jak ja lu- 
bię młodzież! Mieli chyba wszy- 
stko poza pieniędzmi, a to. ma 
dla mnie najwięcej uroku. MIesz- 
kali w starym garażu,. ale pr
y- 
wlekli za sobą, z drugIego konca 
Polski, jakiś silnik produkcji ra- 
dzieckiej. Na miejscu skombino- 



 



- 


ff. 


) 


'<,'
 



, 


JO. 


\ . 

.".. - ....... :t 


J.fallilłall'J. (Jli ediwitde- 
ki lko.lieK-ljł 77 Lat. (Jla 
. , ,. 
etlif. eul - II'J. eeaue e().- 
(/.id eflllei fJJ'-K-1' ;aR-dR-ki 


Wali łódź Już mieli wyruszyć na 
Odkrycie' jednej z kolejnych A- 

erYk, gdy okazało się, że silr: ik 
me myśli pracować. Zastałem Ich 
w tak ponurej sytuacji. poprosi- 
łem, by POkazali instrukcję uru- 
chor:uenia silnika napisaną po 
rosYJsku. p!zetłumaczyłem. Pr
- 
w
opodobme na lekcjach rosYJ: 
ski ego w SWOjej szkole grywali 
v.: sze:vca. Z moją pomocą si1ni
 
p.lękme z
grał. Natychmiast mi 
Się odwdzlęcz?,li. Ech, pOjeździli- 
śmy . p
 ?
,ohcznYch jeziorkach, 
a pOJezdzlh... 
Z Tucholi przez Chojnice doje- 
chałem do C
arzYkowy. Połazi- 
lE;m po campmgu w Poszukiwa- 
mu 10!tu':1' a. tam młodzieży!.. 
zatr
ęsleme. WIeczorem siedzę w 
sWOim .domku,. a t.u przychodzi 
de
egacJa z sąsledmej łąki. Obóz 
dZI
wcząt zaprasza mnie na ko- 
lacJę. Z tym zapraszaniem na ko- 
lację to jest tak, że na ogół męż- 
czyźni zapraszają, ale tym razem 
przyjąłem z przyjemnością. To 
były dobre gospodynie. Kanapki 
leżały gotowe chyba już od po- 
łudnia i w dodatku na desce peł- 


-.-:-.... - 



 "+ 


pisuje, źe sił pod dostatkiem, 
mam nadzieję zwiedzać co roku, 
po porządku. Toć już same NO- 
WINY opisywały z pięć moich 
podróży. 


niącej chwilowo obowiązki ła- 
weczki. Żeby nie zaciągać długu 
zaproponowałem, że opowiem im 
o Persji. Pan wie, byłem tam 
dłuższy czas, nawet na dwo- 
rze cesarza, dziadka dzisiejszego 
Szachinszacha. Miało się tam 
nawet pewien głos!.. Znowu zar- 
wałem kawał nocy. No cóż, jak 
się ma powodzenie!.. 
Dalej asfalty, piachy i ścieżki 
wiodły nad jeziorami, wśród la- 
sów, na szlaku których płynie 
rozlewna rzeka Zbrzyca, pedało- 
wałem do Ostrzyc. Tam dopiero 
przystań! Aż się oczy śmieją. A 
najładniejsze wczasowiczki ob- 
wozi po wodach sam komendant 
MO. Uśmiechnęłem się do niego 
i ja. Łaskawie uległ. Kazał jed- 
nak czekać do pierwszej po po- 
łudniu. Minęła pierwsza, druga, 
trzecia... Zostawiłem mu na biur- 
ku w dyżurce list z... serdecznym 
podziękowaniem za uroczą prze- 
jażdżkę. Pewnie następnego juź 
nie zawiedzie. 
Czy w tych podróżach zawie- 
ram zna . jomości, przyjaźnie? P y - 
t kb Jak zwykle, w dniach z--.1 grudnia 
a pan, Ja y pan nie znał duszy br. przeprowadzony zostanie tak na 
s
arego wilnianina. Ot, w Brod- naszym terenie jak I w całym kra- 
mcy, spotkał
m dyrektora Insty- ju - grudniowy spis rolny. Tym ra- 
tutu RybackIego z Gdyni. Zna- zeru, równocześnie ze spisem poglo- 
łem kiedyś jego poprzednika. wia zwierząt gospodarskich i drobiu 
D . u . sza czł . owiek. Nie t y lko U g oś- zaewidencjowany zostanie takie a- 
l real obsiany poplonami (tylko w ga- 
CI l, ale Jeszcze zaprosili do sie- spodarstwach indywidualnych). 
bie do Gdyni. Starcz y kied y ś cza- Obecn I j t . 
Y spis ro ny es zorganlzo- 
SU, wpadnę. Ich dzieciom opo- wany inaczej nit poprzednie. Celem 
wiedziałem swoje kaukaskie odciąienia aparatu prezydiów rad na- 
przygody. rodowych (szczególnie gromadzkich) 
A potem w kaszubskiej miej- od prac związanych z badaniami sta- 
scowości Wiele trafiłem na mo- tystycznymi, utworzone zostało tyl- 
ment, gdy pan Nowaczek akom- ko Biuro Powiatowe (bez gromadz- 
P . aniując na cytrze śpiewał swo- kich), które przygotowalo caloM" ro- 
k ześle rachmistrzów w teren i porachu- 
Je aszubskie utwory, a pan Ką- je zestawienia zbiorcze. ObjętyCh zo- 
kolewski recytował kaszubskie- stanie tym razem tylko 10 procent 
go poetę Derdowskiego. Powie- gospodarstw Indywidualnych, spe- 
dzieli mi tam, że Wybicki (autor cjalnie wyłosowanych w Powiatowym 
Jeszcze Polska nie zginęła) też Biurze Spisowym na podstawie ma- 
był Kaszubem. terialów z czerwcowego spisu rolne- 
Dalej jechałem prosto do go. Ta próbka reprezentacji - przy 
Szwajcarii Kaszubskiej do Ko- obecnych nowoczesnych metodach 
ścierzyn y, a dal eJ ' J ' eszc z e ' do Kar - statystycznych - wystarczy do pra- 
widlowego uogólnienia wyników na 
tuz. Nim jednak tam dobrnęłem całoM, gospodarstw indywidualnych. 
trafiłem po drodze na gospodę Uspołecznione gospodarstwa rolno-ho- 
ll!dową we wsi Czyczykowy. dowlane dokonają spisu na dotych- 

lę
na !Iazwa. Wchodzę i widzę, czasowych warunkach, tzn. szczegó- 
ze sledz.l tam kapral milicji. Pod- lowo. 
chodzę I pytam, jak dale J ' J 'echać? Uchwalą prezydiów Miejskiej I Po- 
A ł . wiatowej Rady Narodowej z dnia 4 
. on P?sz«:pt
 z drugim, co Z listopadada br. na komisarza spiso- 
nim był l mowl: myśmy pana od- wego dla miasta i powiatu Jelenia 
razu poznali. Pan jest tym co to Góra powołany zostal Zastępca Prze- 
po całym świecie jeździ na' rowe- wodniczące,:;o Prezydium Powiatowej 
rze! Już tu O panu były słuchy' I Rady Narodowej Ob. Stanisław So- 
pięknie mi wszystko wytłum'a- biec
i. JeJ;o zas!ępcą i 
ierownikiem 
czył, a reszta bywalców, w tym powlatoweJ;
 
lUr
 SPls.owrJ;o. jest 
czasie obe J 'rzała mn' . k . Ob. Jan WIrski, klrrowmk POWlDtO- 
. ' .Ie Cle aWle. ł weJ;o In
pektoratu Statystycznego. W 
ot l okruch sławy Się znalazł. skład PRS weszli pracownicy PIS, 
Kiedy wróciłem? Ano 5 sierp- przewoclniczącymi 3-osobowych zespo- 
nia. Dwóch dni brakowało do 
 łów s'pisowYCh są al:!0nomowie, zoo- 
pełnego miesiąca. Z Kartuz pod- techmc.y o
a
 
racomcy Prez. Powia- 
jechałem do Gdańska, na pociąg towej I J\llł'Jsklej Rad. y Narodowej. 
i do domu. Reprezentacyjny SPIS stntystyczny 
I le mnie to kosztowało? Z bil _ w
ma,:;a. lepszeJ;o 'przy
ot
wa,!,la I 
. . . . e wlf,'kszeJ dokładnmcl, amł.ell SpiS ca- 
tarnI koleJowymi woble strony lej zbiorowości. Powiatowe Biuro Spi- 
około l 200 złotyc
? A przy jem- SOWI' apeluje więc do tych rolników 
ności za... sto tYSIęCY. I jeszcze którzy zostali wylosowani do spisu 
zdjęć pięknych narobiłem mnó- i których w dniach 
 J:Tudnia hr. 
stwo. Będzie i na przyszła wysta- odwiedz.l z,:spoly - o pOdawanie da- 
wę i jak zwykle do NOWIN. n
'
h zgodme ze .stanem fak.tycznym. 
. . . SpISY rolne sluzą wvlączDle celom 
Zost.ał mi }eszcz
 kawal 
olskl statystyczn}"m. organy obowiązuje za- 
do zWIedzenia, ale ze zdrowie do- chowanie śdsłej tajemnicy słu;;bo- 


* 
Pan St8lI1.isław Niedźwiecki 
wsiadł na rower i pojechał. A 
ja siedzę i kombinuję, kiedy 
kończy się młodość? Czym 
łatwiej ją dogonić kiedy za- 
czyna uciekać, samochodem, 
rowerem, a może na piecho- 
tę? .. 


. 
Grudniowy 


De
e
a
i zapoznani z otrzymanym 
wczesmeJ sprawozdaniem ZP ZMS za 
lata 1966-1967, wysłuchali referatu 
prze:wo
niczącego Jana Goetze. Wy- 
stąpleme to bylo wprowadzeniem do 
dyskusji. 
Zabrało w niej głos około 20 ZMS- 
-owców, którzy poruszyli szereg pro- 
blemów związanych z pracą kół. 
Na. uwagę zasługuje wystąpienie 
Marcma Podworskiego, który mówiąc 
o dutych osiągnięciach ZMS w za- 
kre.sie or
anizacji turystyki i spor- 
tu, zwrócił uwagę na to, aby nie za- 
dowala
 się kilkoma imprezami gi- 
gantami, ale położy(, nacisk na tzw. 
"turystykę małą" - jednodniowe wy- 
cieczki członków kół, rajdy malych 
grup. Udział w nich bra(, pOwinno 
jak najwięcej osób. Postulowal rów- 
nież wlączenie do machiny organiza- 
cyjnej imprez (rajdy, wycieczki, spar- 
takiady) szerokiego grona ZMS- 
-owców. 
W dyskusji zabrali równiei glos 
tow. tow.: Stanislaw Trzaska, Roman 
Romanowski i Andrzej KoJtek, któ- 
rzy w swoich przemówieniach pod- 
kreślili duże osiągnięcia jeleniogór- 
skiej organizacji ZMS. Zwrócili oni 
uwagę na szerokie pole dzialania 
ZMS-owców w szkołach, zakladach 
pracy i w środowiskach. 
Ostatnią częś(, obrad wypelniły wy- 
bory 45-osobowego plenum Na swym 
pierwszym (tuż po konferencji) posie- 
dzeniu, plenum wyłonilo 9-osobowe 
prezydium w składzie: przewodniczą- 
cy - ponownie Jan Goetze wice- 
przewodniczący: do spraw miodzieży 
robotniczej - Eugeniusz Białkowski 
- technik, pracownik Jeleniogórskich 
Zakładów PapiernicZYCh, do spraw 
szkolnych i propagandy - ponownie 
Wojciech Augustyńskl, do spraw 
sportu i turystyki - ponownie Mar- 
cin Podworski, do spraw postępu 
technicznego - ponownie Stanisław 
Gębski oraz członkowie prezydium - 
wiesława Gwiazda, Marek Socha, 
Stanislaw Baran i Jerzy Alek..n- 
drowicz. (hes) 


. 
SpiS 


roLny 


Obowiązuje zachowanie 
taJemnicy danych 


, 


ścisłeJ 
spisowych 


wej - nie ma więc potrzeby fałszo- 
wania danych, tym bardziej, te gro- 
zi to karą wysokiej grzywny pienięi- 
nej lub aresztu. 
Po spisie podstawowym przeprowa- 
dzi się drugi, kontrolny w niektórych, 
odrębnie wylosowanych gospodar- 
stwach. 


JAN WIRSKI 


- 


Brakoróbstwo 
chyba dos konałe 
Kto zainteresuje sl-= 
partacką robotą? 


Otrzymujemy s calego miasta li- 
sty pełne oburzenia na partacką ro- 
botę MPRB w centrum miasta kolo 
hotelu Europa. Chyba Jeszcze go_ 
rzej od cech zewnętrznych wygląda 
ta "robótka" wewnątrz. OdwledzlU- 
śmy ostatnio nowo otwarty lalon 
fryzjerski pod hotelem. Zacieki na 
sufitaCh, ogromny świetlik zawali 
się Ilewnie w naJbliższych miellą- 
cach, bo partaczom nie chcialo alę 
wymieni(' zmurszalego drzewa. Po- 
dłogi to istny obraz kataltrofy. 
Gdyby robotę tę zlecono nie mura- 
rZOm i stolarzom a... Izewcom (prze- 
praszam) wyglądalaby na pewno o 
wiele lepiej. Sciany wykonczone W 
najwył.szym stopniu niedbale, gorą- 
cej wOdy nie podlączono. I to II\: 
nazywa REMONT. 
Póki czas namawiamy MZBM, by 
dokonal korekty odbioru budynklL 
Niech z,:;ło
i "wady ukryte" i zmuli 
brakorobów do powrotu na miejsce... 
pncM ęl,stwa. 
Ciekawe, co powiedzą nowi łokl- 
torzy mil'szkati oraz inni uł.ytkow- 
nicy lokałi. Namawiamy wszystkich 
do kateJ;orycznej odmowy przyjęcia 
tak wyremontowanych pomieszczeń 
do chwili, aż nie zostnną wykończo- 
ne z,:;odnie z normami. 
To jr
t skandal, teby za spoll'cme 
pieniądze bu.lowaC< gotowe... rude- 
ry. Radzimy zają(, sil,' tym. zanim 
wykonawca nie zejdzie ostatecznie 
z roboty. Radzibyśmy r6wnil':ł poz- 
nać nazwiska ludzi odpowiedzial- 
nych za to wszystko. Niech poznają 
je równil'ł. oburzeni mieszkaucy Je- 
lenid Góry. AN 



 


, ł 



\ 


- 


... -1:'-:, -:. .. . 


"
JV

A 
TADEUSZ JANOWSKI 


. ..0,.' i' "-.' . "r.' 1(.' 


Sami czytelnicy 
redaguj q NOWINY 


nem "VIP", utworzcnym z 
pierwszych liter angielskich 
słów "Very Important Person", 
oznacza się umownie wybitne 
osobistości płci obojga, z który- 
mi należy się obchodzić jak 
najlepiej. Co do samego kom- 
pletu pasażerów na motorowcu 
"Polanica", to towarowy ten 
statek posiada sześć podwój- 
nych kabin dla dwunastu pa- 
sażerów. Według umowy mi
- 
dzynarodowej, na statku, na 
którym jest więcej aniżeli tuzin 
pasażerów, musi być lekarz o- 
krętowy. Osoba taka jest na 
statku kosztowna i armatorom 
opłaca się lepiej garstka pasa- 
żerów aniżeli większa ich licz- 
ba plus lekarz. 
Równocześnie z tym listem do 
PLO (PLO - skrót Polskich Li- 
nii Oceanicznych) rozesłałem 
wici do przyjaciół na Wybrzeżu 
z dyskretnym pytaniem, czym 
mógłbym sprawić przyjemność 
Meksykańczykom. Jeden z przy- 
jaciół napisał, że "mile widzia- 
ne" są w Zatoce Meksykańskiej 
bursztyny i kryształy. Drugi 
słyszał od żony pewnego kapi- 
tana, iż marynarze na st;łtku, 
którym dowodzi jej mąż, zabie- 
rają tam w charakterze "upo- 
minków" wodę kolońską "Pra- 
starą" w oplatanych butelecz- 
kach. Trzeci wreszcie, życzliwy, 
doradził mi przestudiowanie a- 
ktualnego informatora celno-de- 
wizowego za jedne 20 złotych. 
Oczywiście księgarnia "Domu 
Książki" w Jeleniej Górze nie 
byłaby pierwszą księgarnią w 
całym województwie wrocław- 
skim, gdyby tej książeczki nie 
posiadała. Jej kierownik, nie- 
strudzony pan Kowalczyk, tylko 
wyciągnął rękę w stronę jednej 
z półek i już byłem właścicielem 
"Informatora celno-dewizowego 
dla turystów", Warszawa 1967. 
Za urzędową treść tego dziełka 
przyjął odpowiedzialność wice- 
prezes Głównego Urzędu Ceł w 
Warszawie, mgr Zygmunt Czy- 
żewski, więc zawarte informacje 
są jak najbardziej autorytatyw- 
ne. 
Wspomniana lektura nie sta- 
nowi jednak wytchnienia. Raczej 
można tylko głęboko wzdycha!:, 
bo przepisy celno-dewizowe są 
bardzo surowe i żart6w nie ma. 
Cło wywozowe od jednego kilo- 
grama wyrobów bursztynowych 
- okrągłe 2.000 złotych. Stem- 
plowanych znaczków polskich- 
i to tylko wydanych po 1950 - 
wolno wywieźć 30 sztuk. Krysz- 
tały do wagi 1,5 kg 100 zł od 
jednego kilograma i o wadze po- 
nad 1,5 kg - 50 zł za 1 kg. 
Radośniejsza była pozycja "wo- 
dy pachnące" - 100 zł od kilo- 
grama łącznie z bezpośrednim o- 
pakowaniem. Podczas manipulo- 
wania wagą kuchenną radość 
moja uległa jednak zwarzeniu. 
Okazało się, że mała buteleczka 
"Prastarej" waży "swoje" 300 
gramów, czyli drugie tyle co na 
zakup trzeba uiścić w formie o- 
płaty celnej. Po głębszym rozwa- 
żeniu sprawy doszedłem do 
wniosku, że jeżeli marynarze wożą 
tam "Prastarą" w charakterze u- 
pominków", to jednak popłacają 
w Zatoce Meksykańskiej te ro- 
dzaje prezent6w. W rezultacie I 
tak już bardzo liczny m6j bagat 
(m. in. ubrania itd. na przer6żne 
klimaty) obciążyło sześć butele- 
czek "Prastarej". 
W drugim dniu pobytu na "Po- 
lanicy" dowiedziałem się, że w 
kantynie ochmistrza nabyć moż- 
na tej "Prastarej" za złotowe bo- 
ny okrętowe (przyznano mi ta- 
kowych na rejs za 1000 złotych). 
ile dusza zapragnie i to po tej 
samej cenie, co w drogeriach je- 
leniogórskich. 
No, ale nic wybiegajmy zbyt- 
nio do przodu. 
Na list m6j w sprawie "Very 
Important Persons" otrzymałem 
grzeczną odpowiedź, iż 1 ° wyj- 
ście m. s. "Polanicy" z Gdyni nie 
nastąpi 25 października, lecz za- 
raz po 1 listopada, 2°, że o do- 
kładnym terminie zostanę zawia- 
domiony telegraficznie na dwa 
dni naprzód, 3°, że jak dotąd 
jest tylko 7 pasażer6w i 4°, że 
zawinięcie m. s. "Polanicy" do 
port6w meksykańskich jest wąt- 
pliwe. 
Ucieszył mnie punkt 3-ci, ja- 
ko, że przy rozdziale 7 pasaże- 
rów na 6 kabin miałem szansę, 
że całe locum będę miał sam dla 
siebie. Co do niezawinięcia do 
portów meksykańskich pocieszy- 
łem się, iż przyszłość - czyli ła- 
dunki, kt6re po drodze statek o- 
trzyma - może zmienić te przy- 
puszczenia. 


RYSZARD KINCEL 

/V 
7l)illeellieqo (" ulaw-tJiaż
 !JOlllltHtcVll{.lkU 1119lZ-ljląu 
at(- 
lł-f)lI
 eae l ,,)tJI11tJIVf '
I'allJ.1 ałallo'ia ll/ff f,ltJf11..lI1llJ.-ltJ-tJll1ie 
;r -IJ'ł-letn fltJlJ kif1t[" , l2
a( ki... ktvl(1J hit lle l1llillJ-ił fIJ p()lJ flIt" 


II 
1,[ 
! I 


Q,ncarn 


'I-I I I 1'1 I I I I I I 
JEIENIQGÓ1ZZANIN 
. . . . . . . . 
.W GULFIE 


d1ł'ł
Juz.wiczntZ. tZ.kcjtZ. milicji 
Za Waszym pośrednictwem pragnę serdecznie 
po

ękować jele
iog6rskiej Milicji Obywatel- 
skIeJ, a szczeg6lme komendantowi i funkcjona- 
riuszom posterunku MO na dworcu PKP za do- 
słownie błyskawiczną interwencję w wypadku 
kradzieży. 
Janina Szubert, J. G., ul. 1 Maja 43 


Ci: 


nio z nim we Wrocławiu umó- 
wieni - znany polonofil profe- 
sor Uniwersytetu Wrocławskie- 
go Purkynie z synami. W spra- 
wozdaniu z wycieczki tak to 
Pol ujął: "Od kilku dni robi,?y 
małe wycieczki (000) Zwykle Je- 
dziemy do jakiegoś punktu, a 
dalej idziemy pieszo." A wspo- 
minając legendy o Rzepiórze pi- 
sał: "można nabyć w ciągu po- 
dróży i broszury opisujące 
ałe 
dzieje tego górskiego psotmk!ł' 
i w lada budzie lub gospodzIe 
można się spotkać z mnóstwem 
cacek które wyobrażają wize- 
runek jego na szkle lub drzewie 
rżnięty; szczególnie
 za
 jest to 
już niejako obowIązkIem po- 
dróżnego, gdy na powyższe gó- 
ry wstępuje, kupić sobie długi 
kij alpejski, który u góry za- 
krzywiony kończy się potworną 
twarzą Rybecala". 
Pewnego dnia nastał kres 
przyjemności turystycznych: "Od 
wczoraj zaciągnęły chmury całą 
okolicę, i pierwszy deszcz od- 
świeżył powietrze - 
eszcz pa- 
da ciągle jeszcze, wycIeczek 
o- 
bić nie można, i dl.at«:go" WZIą- 
łem się znowu do lIstow . 
Nie popadając w megalom
nię 
autor tej kompilacji podpIsać 
się tak może pod powyższym 
tekstem Pola, boć też mieszka 
w tej okolicy. 
"Deszcz pada ciągle je.szcze, 
wycieczek robić nie mogę I dla- 
tego siadłem do niniejszego." 
J

'<

\
-\';; 

." 
....-

 .
 ..'

'
' 
L "<:U. 8 1>. '.'i' 
'
":::-
:
>"
';"i " i 1 
t .: -:-<
 

; " ,
r'¥: 


ten temat. Spisał natomiast nie- ni. Wiódł on z Wrocławia przez 
które wrażenia turysty.czn
. . SwidniCę, Wałbrzych, Kamien- 
Do Jeleniej G6ry. l CIeplIc ną Górę, Pisarzowice, Czarnów 
przyjechał Pol szla
lem PI?Cz- - wysoką przełęczą pod Skal- 
towym, którym. zdązało wIe!u nikiem i Kowary. Poszukiwania 
sławnych Polakow! a 
środ naukowe przeplatał wycieczka- 
nich Hugo KołłątaJ, Sta
l
ł
w mi w góry, w których towarzy- 
Staszic. Edward Dembowskl I m- szyli mu przeważnie uprzed- 
j" ,...,,",Y ..
 t;'_



\']t 
I>' - ' 
,}1.} f 
",.0' ".. .... ..' .... !IfIł'\ 


Schyłek roku turystycznego 
nastraja do refleksji - nie tyl- 
ko współczesnych, ale również 
w o?niesieniu do dawniejszych 
czas?w.. Zobaczmy zatem, jakie 
w

zeme wyniósł i opisał z naj- 
blIzszych nam gór Wincenty 
Pol, zWiedzający te' okolice w 
1847 roku. 
Sławny autor P '" " 
naszej'" ..." "Iesnl o zIemI 
W .1 pozmeJSzy luminarz 
sZł:;chmcy Jagiellońskiej nie 
był Jedynym Polak l " em d 
b . spo za- 
orow peregrynu J " ą c ym " 
. J k ," C . po ZIemI 
s ąs leJ. zymło to W I ' el ' h 
d . " u mnyc 
prze "mm I po nim. Przez Sląsk 
przecIągały rzesze powsta' ó 
polskich p!> każdYr:ł .niesku

c: 
nym zrywIe wolnosClOwym T 
dy też 
io
ły kanały prz
rz
: 
towe emIsarIUszy wyruszających 
z emigracji do gnębionej ojczy- 
zny i powracających stamtąd. 
Inni udawali się samotnie i z 
rodzinami do słynnych wód w 
dolnośląskich uzdrowiskach. 
Wincenty Pol wojaże po Slą- 
sku traktował turystycznie - 
obok przyświecającego mu prze- 
de wszystkim celu naukowego. 
Dorobek naukowy wzbogacił 
nader obficie w Cieplicach 
gdzie w księgozbiorze Schaff
 
gotschów spędzał długie godzi- 
ny. Wyniki tych penetracji nau- 
kowych opisał poeta w perio- 
dyku naukowym wydawanym 
przez lwowskie Ossolineum, 
kt6re nieomal równe 100 lat 
później miało się stać wrocław- 
skim Ossolineum. 
Wrażenie Wincentego Pola z 
tej wycieczki są dla nas nie- 
zmiernie ciekawe również dla- 
tego, że obejmowały impresje 
na tematy narodowościowe a 
zatem i językowe. ' 
Sląsk był wtedy ziemią, na 
której, jak pisał Pol: "Wyjąw- 
szy m
ast
 Pl?większe gdzie ję- 
zyk memIecki przeważa mówi 
tu l
d. 
wszednio .dwo
a języ- 
kaml, l Język polskI do niemiec- 
kiego ma się tutaj, jak dom do 
ulicy; wszystkie domowe 
sprawy załatwia lud pomimo- 
wolnie językiem polskim, wszy- 
stkie zadomowe językiem nie- 
mieckim." 
A w stolicy Dolnego Sląska, 
we Wrocławiu? "W owym cza- 
się rzadki dorożkarz, który by 
nie m6wił po polsku, gdy poz- 
na, że wiezie Polaka", a "wszy- 
stkie napisy na sklepach są w 
dwóch językach pisane" oraz 
"księgarnia Hyrta i Szlettera 
jest prawie wyłącznie zajęta 
handlem książek polskich", cO 
również zanotował Wincenty 
PoL. 
Zapewne na podgórzu i w 
Karkonoszach wrażenie Pola by- 
ły podobne - niestety - nie 
skonkretyzował swoich myśli 
a 


[
 
k 
-,;:
 


. 

CanLa 


.. 


.:
-."*.,,, 


o 


f.. 


_1& 
 = 


lI.!Jmią łwojtZ nitZzntZ.ntZ" 
Kilka lat temu, kiedy sztuki 
kładły się na scenie naszego te- 
atru, rzecz można, pokotem, re- 
żyserowie owych pokładanek 
mawiali, że wina leży po stro- 
nie TFU-rczości dramatycznej 
Gdzie jesteście dawne, dobre 
czasy! Dziś każda sztuka idzie 
jak... longplay'e Młynarskiego, 
a przemęczeni sukcesami akto- 
rzy nie nadążają z wystawia- 
niem. Żarty, żartami a teatr 
mamy na duży medal. 
Samuel Aloszyn autor sztuki 
"Każdomu swajo" zna możliwo- 
ści wykorzystania teatru, jest w 
miarę nowoczesny, może mniej 
zwięzły i dowcipny, ale wiel- 
kim autorem utwor6w scenicz- 
nych nie jest jeszcze na pewno. 
Tymczasem w jeleniogórskim 
teatrze podciągnięto jego sztuk
 
do wyżyn zajmujących spekta- 
kli. I jeśli przyznaję się, że po- 
szedłbym na nią jeszcze raz to 
znaczy, że polubiłem Aloszyna, 
dzięki Kozłowskiemu. Bo Ta- 
deusz Kozłowski, dyrektor 
zmartwychwstałego teatru w 
naszym mieście, reżyserował. 
Gdybym był Aloszynem przy- 
słałbym Tadeuszowi Kozłow- 
skiemu kosz kwiatów. A może 
nawet, wykorzystując bogactwo 
swego kraju, dOłożyłbym połeć 
jesiotra i faskę kawioru. Jest 
za co. 
To pewne, że sztuka Aloszy- 
na jest szlachetna, chwytająca 
za serce, tytuł tylko straszny. 
C6Ż to znaczy "Każdemu swo- 
je"? Jeden z tysiąca sloga- 
nów. Reżyser przezwał więc 
sztukę "Imię twoje nieznane". 
Bije od tego pompatyczność 
nie na kilometr, a na całą wior- 
stę. 
Gdyby Przymanowski nazwał 
swoją perłę nie "Czterej pan- 
cerni i pies" a "Bohaterstwo 
niech będzie pochwalone!" efekt 
wywołany piękną treścią padłby 
od tytułu, jak od sztyletu. 
Proszę więc pozwolić, że na 
własną rękę sprostuję. To nie 
jest "Imię twoje nieznane", a 
znany, z krwi i kości, wspania- 
ły czołgista. Pancerny chłopak, 
co to jeszcze nie jest żadnym 
bohaterem. Za to gra na organ- 
kach i wie, że mogą mu złamać 
kręgosłup, a głowy nie zegną, 
Narozrabiał niesamowicie na ty- 
łach armii niemieckiej, bo Gu- 
derianowi przyszło do głowy 
wstrzelać swoich "pancerfausto- 
wców" do żywego celu. Wy- 
ciągnął na wp6ł zagłodzonego 
czołgistę radzieckiego z obozu 


'-A 


Ul 
umitZ inłarwancjtl p,omotjłtZ. 
W związku z zamieszczonym w NOWINACH 
artykułem "Smutek kosmetyczno-chemiczny" 
powiadamiam, że właśnie na skutek tego arty- 
kułu oraz na naszą interwencję przydzielono w 
III kwartale hurtowni chemicznej dodatkową pu- 
lę to

rową, co znacznie polepszyło zaopatrzenie 
JelemeJ G6ry w farby olejne, emalie itp. 
Kier. Wydz. Handlu Prez. MRN w J. G. 
Kazimierz Kubiczek 
* 
Zawsze byliśmy zdania, te wspólnymi siłami moma 
bardzo dużo zdziałać, co jest zawsze lepsze od biernego 
.ali 
saf Oli ':!Js eJua!A\
.Jęw 



'- 

 


.i'.......' 


;: :' ;) . ' u"" '-.'. _ 
''''' :....' (
"j 

,,-
; ..,
\ 
ji/

' r
. '
." 


>
 X<:
; 
\._.
... 
q \ 

( '
?"
:¥:I 1<' 
ł;' t k-

:,rj: 

1ł ,.' '

. <" ...
 i 
'i 
)

>:'i 

 
-
'
/'" 


,. 


-.
,
J 


..-,
 


I 


Roman Bartosiewicz, tak świetny 
w tej sztuce (tu fotogram z "We- 
sela"). Fot. Dukiewicz 

""" 
śmierci i dał do wyboru: zgi- 
niesz w czołgu i to takim w 
jakim walczyłeś, albo zginiesz 
zjedzony przez gł6d i bicie w 
obozie. Trzecia szansa: jeśli 
wyjdziesz cały spod ognia dział 
zrzucę cię na tyły twojej armii 
- śmieszy samego autora sztu- 
ki. 
Tymczasem ten diabeł wcielo- 
ny... stop! Za opowiadanie za- 
kończenia sensacyjnej sztuki - 
kula w łeb! Idźcie do teatru, 
przeżyjcie sami! 
Zobaczcie czołgistę Romana 
Bartosiewicza, którego tylko 
młody wiek chroni od podej- 
rzeń, że 22 lata temu służył w 
pancernych zagonach. Aż się 
żałuje, że choć na chwilę nie 
wjedzie czołgiem na scenę (ale 
byłby potem remont!). Obejrzyj- 
cie dwie kapitalne bestie gesta- 
powskie karmiące pisklę - czy- 
li Stanisława Łopatowskiego i 
Juliusza Dziemskiego, z które- 
go nawet sam "wierny Hein- 
rich" byłby dumny. A Gu- 
derian! Kiedy wychodzi na 
scenę widzowie momentalnie 
wiedzą, że ma źle skonstruo- 
waną rolę, z góry przegraną, 
powinien śmieszyć. A tymcza- 
Bem w miarę upływu akcji Gu- 
derian - Szymczak jest coraz 
to ciekawszy, bardziej przeko- 
nywujący. Przestają go- szpecić 
nawet komediowo uszyte panta- 
lony. I dobry, przy 'nim, adiu- 
tant - Olesiński. A wzbudza- 
jący wstręt Sichert - Maksy- 
mowicz? Nie widzieliśmy go 
jeszcze tak dobrego. Żle mu le- 
żą komedie, a dramat widocznie 
dobrze. Swietny w roli żyda - 
ornitologa - Jerzy Łapiński. 
Niestety, paniom nie dał Alo- 
szyn pola do popisu. Choć Da- 
nuta Szumowicz prawdziwa w 
swojej roli, a Urszula Rydzew- 
ska nawet (z wyglądu) urocza. 
Zanim posądzicie o chwalstwo 
- zobaczcie sztukę. Należą siC; 
za nią Tadeuszowi Kozłowskie- 
mu duże brawa (włącznie i za 
rólkę przewodnika). 
Ej ci pancerni, pancerni! 
Przyszedł na nich widocznie 
dobry czas. Bo też to, pół lu- 
dzie p6ł diabły. 


.
. 
. - ., 
'

"
i;Ąy :- 


II 


,,;;'. 


ł , 
l 
.
 


-. 
;.: 


" 


'. , 


.;,: 


( 'I" \;\;' 


\ / 
" . 


i' 
; 


\:-:., 
g łl:\'" 
':

 .
 


. 
Zół W ntZ. 
itZJ.lącLń
kitZj p,OCZcLtZ 
Jak działa urząd pocztowy w Siedlęcinie? Waż- 
ne wezwanie płatnicze z Wydziału Finansowego 
w Jeleniej G6rze szło do mnie miesiąc i dwa dni. 
Poniosłem z tego tytułu znaczne straty material- 
ne. Zdarzyło się już wcześniej, że ta sama poczta 
dostarczyła mi telegram "PILNY" z wiadomością 
o śmierci opóźniając go o 12 godzin. 
Andrzej Lipski, Siedlęcin, Osiedle 3/3 
* 
Co na to władze pocztowe? Jak to będzie z rekom- 
pensatą straty materialnej? 


" 
. ......111. 
.



 
k.:.. 


.'
 


I 
\I 
, 
l,,: 
.. 
. . 
!' ., 
::-f
) . 



.. 
r i,./Ii-, "':
 , ' _ ' , 
<.
.;:; , 


::ło«r 


.
F' 


.. 

... )
 


.... 


j 

.: 


Znany pisarz marynista dr filozofii ST A- 
NISŁA W BERNA TT mieszkaiący od 20 
lat w Jeleniei Górze popłynął na 
kładzie M/S "Polanica" w daleki 
Do Zatoki Meksykańskiei. Przed wyiaz- 
dem obiecał z każdego portu nadsyłać 
korespondencię podróżniczą. Listy iuż 
nadchodzą. Drukuiemy pierwszą część 
przygotowań do podróży. List 
z portu u weiścia do Kanału 


\. 0r 
j 
.' sP'+.' 
" >It ' '. 
 ' 
"'
'
 ''':, 
."'.1 ..' ft 


MARCIN 
PIOTROWICZ 


'
.. 


.:' t
- f ' /'. 
-. ' 

 '1.. 
 -;;. 


:
4ł
 
'. 
,t 


'>'.. 
,. 
· .' łtI 
 
- """" 


. 


n 



 .!ti>- 
:t;


,' 


(podpisów pewnie ze dwadzieścia) 



r 

 , 
i :!
, 
'. 
':ił . 
_ Panowie życzą!.. - kelner 
strzepnął serwetką ze stolika 
nie istniejący okruszek. 
_ Panie czego się napiją? - 
Krzysztof zwraca się do po
na- 
nych przed chwilą ciż. 
- Ja, naj chętniej czystą eks- 
portową! - Ewa zdradza swo- 
je upodobania bez ceremonii. 
- Och! - na twarzy Ireny 
maluje się niesmak - ty chy- 
ba nie zdajesz sobie, dziecko, 


T O I .oko" (,'łwa nia(,tlzp,itZczntZ 
Nie tylko w DW "Pod Szczytami", ale we wszy- 
stkich DW w Szklarskiej Porębie rozdział pokoi 
między wczasowicz6w odbywa się ,,na oko". 
Dyrektor Okr. }'WP w Szklarskiej Porębie 
* 
Ta konieczność rozdzielania "na oko" jest tylko po- 
zorną. Warunkuje ją wiele przepisów. Wspomnijmy 
chociat to, te kobiety lokuje się osobno i mętczyzn 
osobno. wydaje się, te poprzestając w dalszym ciągu 
na inteligencji kierowników rozdzielająCYCh pokoje. dy- 
rekcja FWP wlnna z biegiem lat opracować coś w ro- 
dzaju "zbioru zaleceń" w tej kwestii. Są bowiem pokoje 
gorsze i lepsze. A wszędzie, gdzie ma się do rozdziele- 
nia towar gorszy i lepszy istnieje ogromna szansa... wy- 
korzystania tego faktu w sposób, jak najbardziej mate- 
rialny. 


r 


.. 



. .. ., 


TEATR 


24.11. g. 19 - "Fizycy" - sztuka 
wystawiana po raz ostatni na scenie 
Teatru jeleniogórskiego. 25.11. godz. 
11 - "Fizycy" - przedstawienie dla 
szkół. 


MUZEUM 


Przyrodnicze Karkonoskiego Parku 
Narodowego w Sobieszowie ul. Cha- 
łubińsklego 23 - czynne codziennie 
(oprócz poniedziałków) w godz. od 
10-16. 


KINA 
LOT 


III 


23-26.11. - Paryż - Warszawa bez 
wizy - panorama, prod. pol. od 
lat 11, 27.11.-3.12 - Galia - prod. 
franc., od lat 18. . 
TATR
 
23-26.11. - Zycie zaczyna się o 
ósmej - prod. NRF, od lat 16, 27- 
29.11. - Czerwona pustynia - prod. 
włosk., od lat 18, godz. 16, 18,10, 20,20, 
poranek 26.11. - Dziewczyna w dżun- 
gli - prod. radz., od lat 7. 
HAR
SIEŃfill 
23-26.11. Fifipiórko prod. 
franc., od lat 16, 27-30.11. - Tyle 
wierności na nic - prod. węg., od 
lat 16, poranek - 26.11. - Złota kacz- 
ka - prod. pol., od lat 7 (,9rogr. 
ski.). 


Tf)R
ST.4 
23-26.11. - Upiór z MorrisviUe 
prod. czesk., od lat 14, 28.11.-3.12. 
Walizka z milionami - prod. franc., 
od lat 14, poranek - 26.11. - Miasto 
nieujarzmione - prod. pol., od lat 7. 
PIAST ł:.lepllce 
23-26.11. - Jowita - prod. pol., od 
lat 18, 27-29.11. - Tomcio Paluch - 
prod. USA, od lat 7, poranek - 26.11. 
- I ty zostaniesz Indianinem - prod. 
pol., od lat 9. 
ORZEL HOUlarQ 
23-26.11. - Sami swoi - prod. 
pOI., od lat 14, 27-29.11. - Tunel - 
panorama, prod. rum., od lat 16, po- 
ranek - 26.11. - Niezgrabne słoniąt- 
ko - prod. NRD, od lat 7, kolor. 
.lWIA TOWID fioH'arq 
24-26.11. - Dlugle łodzie Wikingów 
- panorama, prod. ang., od lat 11, 
kolor., 28-29.11. - Niedziela w No- 
wym Jorku - prod. USA, od lat 16, 
kolor., poranek 26.11. - Kogucik zło- 
ty grzebyk - prod. pol. od lat 7, ko- 
lorowy. 


KLUBY 


-«IW ADR" T.. 
23.11. g. 20 - "Simultana" z sek- 
cją szachową "Kwadratu - z cyklu 
pokazy dorobku, 24.11. g. 17 - III 
Międzyszkolny konkurs o tytuł "Mi- 
strza Intelektu", godz. 20 - pokaz 
filmowy, 25 i 26.11. g. 19 - klubowy 
wieczorek taneczny, 27.11. g. 19 - VI 
program "My jeleniogorzanie", 28.11. 
g. 17 i 20 - Studio-65 - "Przegląd 
kulturalny", 29.11. g. 18 - klubowy 
wieczorek taneczny. 
..RELAfiS" 
24.11. g. 18 - Zestaw filmowy z 
cyklu: "W zdrowym ciele, zdrowy 


duch", 25 i 26.11. g. 18 - klubowy 
wieczorek taneczny, 27.11. g. 18 - 
spotkanie w ramach DKF - film fa- 
bularny, 29.11. g. 18 - klubowy wie- 
czorek taneczny. 
.. TRA PEZ" 
23.11. g. 20 - Konkurs pt. "Wiem 
wszystko", 24.11. g. 19 - klubowy 
koncert życzeń, 25 i 26.11. g. 17 - 
klubowy wieczorek taneczny, 28.11. 
g. 17 - bajki dla dzieci. 
IIfHPifi 
Do 30.11. - czynna jest wystawa 
fotogramów pt. "IDO-lecie Konserwa- 
torium im. Piotra Czajkowskiego". 
27.11. godz. 16 .,.... Teatr Propozycji 
- sztuka E. Brylla pt. "Zycie" w 
wykonaniu aktorki Teatru Drama- 
tycznego w Wałbrzychu p. Stanisła- 
wy Siedleckiej. 
..fiOSIlfOS.. 
23.11. g. 19 - "Na klubowym ekra- 
nie" - program filmowy, 24.11. g.19 
- pogadanka TWP pt. "Radziecki 
program podboju kosmosu", 25.11. 
g. 19 - klubowy wieczorek taneczny, 
26.11. g. 17 - spotkanie z Bogdanem 
Łazuką, 29.11. g. 18 - podwieczorek 
taneczny dla młodzieży. 


DROBNE 
OGŁOSZENIA 


PILNIE poszukuję pokoju sUbloka- 
torskiego dla starszej osoby w śród- 
mieściu Jeleniej Góry. Zgłoszenia: 
telefon 43-39. g-63467 
ZGUBIONO bilet miesięczny wydany 
przez PKS na nazwisko: Maria Sin- 
kowska, zam Jelenia Góra, Grun- 
waldzka 63. . g-63465 
ZGUBIONO bilet miesięczny wydany 
przez PKS - Jelenia Góra na naz- 
wisko: Jerzy Runge, zam. Szklarska 
Poręba, Odrodzenia 11. g-63466 
ZOSTAWIONO w PKS-ie teczkę 
aktówkę z zawartością: aparat foto- 
graficzny "ZOrka", rachunki robót 
wykonanych, materiałowe, wydane na 
nazwisko: Adam Kurowskl, Kowary, 
l Maja 20. g-63468 
ZGUBIONO legitymację służbową 
oraz przepustkę stałą wydaną przez 
Jeleniogórskie Zakłady Farmaceuty- 
czne na nazwisko: Kazimierz Szy- 
mański, zam. Dąbrowica 47. g-63469 
ZGUBIONO legitymację służboWą 
wydaną przez Prez. PRN w Słupsku 
na nazwisko: Halina Konopka, zam. 
Szklarska Poręba, ul. wojska Pol- 
skiego nr 11. g-63470 
POD Kielcami, dom piętrowy, zabu- 
dowania murowane, 2 ha ziemi, sad - 
sprzedam. Wincenty Zaręba, Kielce, 
Zelazna 38. g-63471 
SAMOTNY m<:tczyzna poszukuje w 
Jeleniej Górze garsonler<:, wzgl<:dnie 
pokój lub mansardę z oddzielnym 
wejściem. zgłoszenia do redakcji, o- 
ferta 69. g-63472 
17. XI. br. przybłąkał się pIes "seter" 
brą
wy. właściciel psa proszony o 
zgłoszenie się po odbiór na adres: 
Jelenia Góra, Racławicka 2 m. 2 (koło 
Za bobrza). g-63473 
W DNIU 12 listopada br. zaginął pies 
"wyżeł" - brązowy. łapy przednie 
białe. Uczciwego znalazcę proszę o 
odprowadzenie za wynagrodzeniem 
na adres: Jelenia Góra, ul. Podgó- 
rze 2. g-63478 


Wszystkim, którzy w ciężkich dla mnie chwi- 
lach - podczas choroby i po śmierci mego męża 
ś.p. 
dr HENRYKA PRINCA 


złożyli wyrazy współczucia 
składam 
serdeczne podziękowanie 
Zofia Princow3 


pomogli mi i 


g-63477 


JAMNIKI, szczenięta rodowodowe _ 
sprzedaje Zofia Kleczyńska, Przesieka 
nr 151, telefon 244 - Sobieszów. 
g-63475 
ZGUBIONO karty zdrowia wydane 
przez Higienę Pracy na nazwisko: 
Barbara Kozak, Zdzisław Malicki, 
zam. Jelenia Góra, Szymanowskiego 
nr 3 m. 90. g-83474 
SKRADZIONO przepustkę stałą wy- 
daną przez Jeleniogórskie Zakłady 
Farmaceutyczne na nazwisko: Alek- 
sandra Sławińska, Jelenia Góra, ul. 
Jasna nr 3/5. g-63476 


2. Jan Dudziński - Kowary, ul. Gór- 
nicza 9 m. 4 
3. Irena Godlewska - Jelenia Góra, 
ul. Wolności 47/4 
4. Jadwiga Konopka - Jelenia Góra, 
u1. Malczewskiego 12/15 
5. Tadeusz Matkowski - Jelenia Gó- 
ra, ul. Wiejska 102 
Rozwiązanie krzYŻÓwki nr 43 
Poziomo: zapas, rozgardiasz, Roland, 
orszak, karcz, pliszka, analiza, o- 
chronka, szmaragd, Opoczno grafion 
Paria, Kirkor, rokosz, ko
stelaCja' 
alasz. ' 


APTEKI 


Pionowo: zagadka, paragraf, Spino- 
za, kolarz, asysta, polichromia sani- 
tariusz, proso, kanon, numer 'Ałdan 
karawela, zakrok, opresja, 'garbarz: 
aukcja. 


Dyżury nocne pełnią: 23-26.11. 
ul. Swierczewskiego 16 tel. 33-39, 
27.11.-3.12. - ul. 1 Maja '17, tel. 21-36. 


POGOTOWIA 


Nr 44 


ELEfiTRI'CZNE 
czynne całą dobę. Telefon 22-18. 
GAZOWE 
czynne całą dobę, tel. 28-01 


l. Mirosława Czerwińska - Jelenia 
Góra, ul. Złotnicza 5/3. 
2. Maria Drath - Jelenia Góra, ul. 
Wiejska 131 
3. Krystyna Grudzińska - Kowary, 
ul. Kowalska 42 
4. Stanisław Janz - płakowice, P. D. 
Dziecka - pow. Lwówek SI. 
5. Joanna Szatkowska - Sobieszów, 
ul. Cieplicka 56 


KOMUNIKAT 


Biuro PCK mieszczące się dotych- 
czas przy ul. Wojska Polskiego 21 - 
Od dnia 20 listopada br. zostało 
przeniesione na ul. Mickiewicza 30 
telefon 40-61. . 


Rozwiązanie krzyżówki nr 44 
Poziomo: plaża, koper, losy, gore, 
treny, Katon, reja, porost, oda, wi- 
rek, Ca, lilak, PE, keson, Kon, ebonit, 
karo, mania, Nepal, Iran, tona, akron, 
strug. 
Pionowo: petrochemia, aleja, żona, 
asy, ogarek, potok, Eros, rentgenolog, 
reda, Koran, pilot, Wisia, Lenino, po- 
ra, konar, kapar, bark, Kent, nos. 


NAGRODZENI 
ZA KRZYŻÓWKĘ Nr 43 
l. Zofia Bracławikowa - Jelenia Gó- 
ra, ul. 22 Lipca 11/1 


Państwowe Sanatorium Przeciwgruźlicze w Kowarach 


ZATRUDNI OD ZARAZ 


INZYNIERA lub TECHNIKA budowlanego na stanowisko kie- 
rownika technicznego. 
Wynagrodzenie od 2100,- zł do 3 100,- zł, oraz premia W wy- 
sokości 25% uposażenia podstawowego. 
Zgłoszenia prosimy kierować pod adresem Państwowego Sanatorium 
Przeciwgruźliczego W Kowarach. K-148 


WPTO WE WROCŁAWIU 
ZATRUDNI w Hurtowni Tekstylno-Odzieźowej W Jeleniej Górze 
ulica Chrobrego 8a 
STARSZEGO REFERENTA do spraw sprzedaźy 
Wymagane wykształcenie średnie plus praktyka w zakresie znajomo- 
ści spraw sprzedaży. Warunki pracy i płacy do omówienia u kierow- 
nika Hurtowni. K-149 


PAŃSTWOWA KOMUNIKACJA SAMOCHODOWA 
Oddział I w Jeleniej Górze, ul. Wolności 66 


PRZEPROWADZA NABOR 


I 
I 


kierowców samochodowych 
z I i II kategorią prawa jazdy 


Kandydaci z I kategorią prawa jazdy mogą być natychmiast za- 
trudnieni W komunikacji autobusowej PKS wg miesięcznego turnusu 
pracy. Zarobek ich wyniesie przy 230 godzinach pracy w granicach 
3 000,- do 3 300,- zł miesięcznie. 


Kandydaci z II kategorią prawa jazdy zostaną przeszkoleni na 
bezpłatnym kursie miesięcznym w czasie trwania którego wynagro- 
dzenie ich wynosić będzie 1 200,- do 1 400,- zł miesięcznie. Po ukoń- 
czeniu kursu i uzyskaniu prawa jazdy I kategorii PKS zapewni im 
pracę, a zarobek ich kształtować się będzie w granicach 3 000,- do 
3 300,- zł. 
Ponadto kierowcom zatrudnionym w PKS przysługują następujące 
świadczenia: umundurowanie służbowe Za 25% odpłatnością, bezp
atne 
bilety na przejazdy autobusem do pracy i z powrotem, uprawme
ia 
do 50% zniżki na przejazdy PKS, bezpłatne bilety dl
 pracownIka 
i członków ich rodzin będących na wyłącznym utrzymamu. 
Zainteresowani proszeni są o zgłaszanie się w Sekcji Kadr Od- 
działu I PKS w Jeleniej Górze, ul. Wolności 66, pokój nr 7. K-150 


) I 
I I 


UŁATWIA ZAPŁON WSZELKICH 
SILNIKOW SPALINOWYCH 
SAMO START 
m
a 
D.g.tlIXDkItZ 
lIf1UMtlZcl aenJXdtu .. 
DO NABYCIA W SK-tADNICACH 
MASZYN ROLNICZYCH PIeS. 


\ 


t' . · ....;.\ #
 . : . . ',
 :
 -:. 


.. 

 . -.
.. ........ ..... 

 "'i""'-..... L ;..--1. .
-ł. I.... ... ... 
'-;1' 
 l-. r ,. tl
 I': '.
 , 
 . III . 

 ,:.. " 
. 

'1' I. _ .. .... . 
..."'- "1: :.:. ......... 1ł-. .. . .. '. .ł! . 
,.' 1
 ,
.. -.. 
l,. . ."'". 


 . 


" , . ; - 
..r \
 ) 
. ,I, 
" .l 
--..... 
.' 
-h . 

 


,łi, 
{/2C1ą,"'rfł!if6tJf!Jrę'P' 
" : tA 

. 
,1" ..' 
 .' 
" . 
11:" . 
' 
 


, 
, 


.. . ..... 


JANOWICKlE ZAKŁADY PAPIERNICZE w JanowicaCh Wielkich 
ZATRUDNIĄ OD ZARAZ 
2-ch pracowników umysłoWych na stanowiska: 
1. KIEROWNIKA DZIAŁU KSIĘGOWOŚCI 
2. STARSZEGO REWIDENTA ZAKŁADOWEGO 
Wymagane kwalifikacje: wyższe lub 
rednie wykształcenie ekonomicz- 
ne oraz kilkuletnia praktyka. WarunkI płacy do omówienia na miejscu. 
K-151 


WYTWORNIA CZĘŚCI ZAMIENNYCH W PODGORZYNIE 
ulica :Zołnierska 89 


ZATRUDNI OD ZARAZ GŁOWNEGO KSIĘGOWEGO 
Wymagane wykształcenie wyższe ekonomiczne lub średnie' techniczne 
z długoletnią praktyką. Płaca do uzgodnienia w Dyrekcji wg taryfika- 
tora dla przemysłu ciężkiego. K-152 


- <-::-. .. '" 


Sport. 


- 


BILANS ROKUI 
SPORTOWEGoi 


lekka 


atletyka 


Jeleniogórski 
IKS Amator obro- 
nil. swój prymat na Dolnym Slą
kll, 
zaJmując czołowe miejsce w udze 
okręgowej MKS-ów Zasługa to 
. przede Wszystkim sp
interów, treno- 
w
nYch przez mgr Jerzego SwatoW- 
skiego. 
R
welacją tegorocznego sezonu był 
sprmter WładYsław KICZKO. DobIą 
formę zad,:monstrowal on już wios- 
ną uzyskuJąc na dystansie 100 i 200 
metrów rezultaty 10,5 i 21,9 sek. W 
Mistrzostwach Polski juniorów Kicz- 
ko przebiegł 100 m w czasie o 0,3 sek. 
gorszym, wystarczyło to jednak, abY 
zdobył szarfę mistrza kraju w swej 
kategorii. 
Wyniki jeleniogórskiego sprintera 
zwróciły nań uwagę selekcjonerów 
PZLA, którzy wprowadzili go w 
skład kadry młodzieżowej, na mecze 
międzypaństwowe. W spotkaniu Poł- 
ska - Francja Kiczko zwyciężył w 
biegu na 200 m (21,5 sek.) oraz zajął 
2 miejsce w biegu na 100 m (10,7 
I sek.). Takie same miejsca wywalczYł 
w meczu polska - NRD, uzyskUjąC 
rezultaty: 100 m - 10,7 sek., 200 ID 
- 21,6 sek. 
W połowie ub. miesiąca, przed od- 
jazdem na studia do Krakowa, Kicz- 
ko pożegnał Amatora przebiegnię- 
ciem 100 m w czasie 10,4 sek., usta- 
nawiając tym nowy rekord Polski 
juniorów. wynik ten kwalifikł-łje 
Kiczkę do grona najlepszych _sprin- 
terów Polski w kategorii senIOrów. 
Nic więc dziwnego, iż jego kandY- 
datura brana jest pOd uwagę przY 
ustalaniu składu polskiej sztafety 
4 X 100 m na Igrzyska Olimpijskie w 
Meksyku. Kiczko byłby więc pi,:rW- 
szym jeleniogórskim olimpijczykiem. 
Sztafeta Amatora ol X 100 lU (Kicz- 
ko, Hanusz, Jabłoński, Lorenc) pobi- 
ła w br. dwukrotnie rekord okręgu 
wrocławskiego juniorów. Wiosną u- 
zyskała na tym dystansie 43,1 sek., 
a latem, podczas MP juniorów - 
42,2 sek. (II miejsce). 
Janusz Lorenc (uczeń Technikum 
Weterynaryjnego), zapowiadający się 
na następcę Kiczki, przebiegł w b
. 
(w meczu reprezentacji szkół rolni- 
czych Polski i NRD) 100 m w cza- 
sie 10,6 sek. Jego partner ze szta- 
fety 4 X 100 m - Czesław Hanusz, 
był drugim obok Kiczki finalistą 
MP juniorów i przebiegł 100 m w 
czasie 11 sek., zajmując 5 miejsce. 
Nale
y tu zaznaczyc, 
e sprinterzy 
Amatora byli w MP juniorów jedy- 
ną ekipą, której udało się wprowa_ 
dzić 2 zawodników do finału biegu 
na 100 m. 
* 
CZOłO
y
 zawodnikiem Amato
a 
jest . r
w
lleż Ryszard Skowronek, 
sp,:cJahzuJący się w niezwykle trud- 
nł: J .konkurencji - dziesięcioboju. W 
mln
onym sezonie zdobył on w 
sweJ specjalności tytuł wicemistrza 
Polski juniorów, a ponadto _ pod- 
czas IgrZYSk Młodzieży Szkolnej w 
Lublinie _ uzyskał bardzo dObry 
rezultat w skoku w dal - 7,11 m. 
Startował również w turnieju Na- 
dziei Olimpijskich w NRD, zajmu- 
jąc w dziesięcioboju 4 miejsce. Te- 
goroczny wynik Skowro
ka w sko- 
ku o tyczce - 3,80 m, Jest nowym 
rekordem powiatu jeleniogórskiego. 
* 
W bieżącym sezonie Amator do- 
czekał się także utalentowanych 
sprinterek: Janowskiej i Sapie lak. 
Obie legitymują się na dystansach 
100 m rezultatem 13 sek., a ponad- 
to - Sapielak uzyskała w br. do-. 
skonały rezultat w skoku w dal 
5,18 m. . 
W sumie - w grupie spr11lterów 
Amatora dał się zauważYć dalszy 
postęp i można śmiało zar?,zykować 
twierdzenie, i
 podopl,:czm !renera 
mgr Jerzego swatowskIego nie ma- 
ją sobi.. równych w żn
nym I\fKS-ie 
w kraju. Szkoda, 
c niC odnosi się 
to do innych lekl'..' 
:
' 



.. :;: 
"
".ó 



 
:ł- . ..:' ... : . 
.;:
:_
_ 
 
:&. .
 
.
-O.:--.. _ 
. 


,. 


rA
 
.-:

 
.«- 
":0".- ;< 


?
:.
 
:.: 


.Y"'::..!'
.;: 


.
.:-;
 



 .,.
.'.:::.. 


.

. 
"i:'C 


'">. 


". 


y. ." ,ł 


.i:B 




 


r 


)'i 


.' ił 

ł\>-' 




-: -
 


Może z młodzieży piłkarskiej wyrośnie wreszcie 11 ta- 
lentów, które uszczęśliwią jeleniogórskich kibiców! 


Strzelectwo 

/'V"V'V'V'\A 


w II lidze 
okrt:g u 


Sukcesy 
krajowej 


WKS ..Polonia" 
. Najlepsi 


w 


Istniejąca od niespełna 2 lat sek- 
cja strzelecka WKS pOlonia z powo- 
dzeniem walczy w II lidze ogólno- 
polskiej. Wśród 35 zespołów z całe- 
go kraju pOloniści zajęli 9 miejsce, 
natomiast zdecydowanie prowadzą w 
klasyfikacji okręgu wrocławskiego. 
Klasyfikacja okręgowa wygląda na- 
stępująco: l. WKS pOlonia Jelenia 
Góra - 120 pkt., 2. podchorążak 
Wrocław - 111 pkt., 3. LOK Legnica 
101 pkt, 4. Pionier Wrocław 
95 pkt, 5. WKS LOK Wrocław 
88 pkt, 6. Oleśniczanka Oleśnica 
73 pkt, 7. ZP LOK Wrocław - 38 
pkt, 8. LOK Oleśnica - 14 pkt. 
W zespole POlonii, trenowanym 
przez mjr Jerz.ego Grabowskiego, 
najWięcej punktów zdobyli zawodni- 
cy speCjalizujący się w strzelaniu z 
pistoletu: kpt. Wacław Kalinowski, 
kpt. Jan Scholtz kpt. Ryszard MQ- 
drzejewski i kpi Ryszard Korelus. 
W strzelaniu z kbks wyróżniają się: 
podp. Zbigniew Hempel. podp. Wa- 
cław Król, podp. Krzysztof Wowal- 
ski podch. MieczySław Kotarski, 
pod ch. Andrzej Depta oraz panie: 
Henryka ł.azarewicz, Barbara Sko- 
wron i Krystyna Turowska. 
W trosce o dalszy rozwój sekeji 
strzeleckiej WKS pOlonia ogłasza za- 
pisy juniorów. c
ętni pro
zeni są e 
skontaktowanie SIę z mJr Jerzym 


Grabowskim, Oficersita Szkoła Ra- 
diotechniczna, Jelenia Góra, ul. pod- 
chorążych, teł. 28-51. (k) 


Brydź 
W dorocznym turnieju brydżowym 
o "Kwiat Gencjany", rozegranym 12 
bm. w Cieplicach, zwYciężyła ponO- 
wnie para: Krystyna i Jerzy Rusz- 
czyńscy. Drugie i trzecie miejsce za- 
jęły pary l-ligowej Oławki wrocław: 
Romik - Ralko i ChrzanowSki - 
Mykietyn. 


* 
Jak już informowaliśmy, brydŻYści 
jeleniogórscy - małżeństwo Krysty- 
na i Jerzy Ruszczyńscy, zajmują 
świetne lOkaty w klaSyfikacji przy- 
znawanej za miejsca w ogólnOpOł- 
skich turniejach. Przed paroma dnia- 
mi w ogólnopołskim turnieju o "Ko- 
lumnę Zygmunta" rozegranym w 
Warszawie, Krystyna i Jerzy RusZ- 
czYńscy zajęli 11 miejsce i dziękI 
temu awansowali do ścisłeJ czoł6w- 
ki krajowej. Krystyna Ruszczyńska 
wysunęla się na 2 miejsce, natomiast 
Jerzy Ruszczyński zajmuje 6 lokatę. 
Z zainteresowaniem oczekujemy re- 
zultatów pp. Ruszczyńskich w ostat- 
nim turnieju roku, który Odbędzie 
się 10 grudnia w Bytomiu. (kI 


WERONIKA 


ZIELENIECKA 
VVVVVVV'-'V'V'V'. 



 


Dobiegły końca rozgrywki piłkar- 
skie w klasie terenowej juniorów. 
pozostałe wyniki (pierwsze pOda- 
liśmy w poprzednim numerze): Kar- 
konosze - LZS ł.omnica 8:1, Orzeł 
Kwarc 3:0 (w.o.), Szrenica 
Kryształ 4:0, Farmacja Włók- 
niarz 1:1 Zaległy mecz Karkonolize - 
Farmacja 6:2. 
TABELA 
1. Farmacja JeL Góra 12 20 
2. POlonia Jelenia Góra 12 19 
3. Karkonosze Jel. Góra 12 18 
4. Lechia Piechowice 12 I7 
5. Włókniarz Mirsk 12 16 
6. Snieżka Karpacz 12 16 
7. Czarni Lwówek SI. 12 13 
8. Kryształ piechowice 12 9 
9. Szrenica Szkl. Por. 12 7 
10. LZS ł.omnica 12 6 
11. Orzeł Mysłakowice 12 6 
12. Kwarc Swieradów 12 4 
13. Gryf Gryfów SL 12 O 
TRAMPKARZE 
Po zakończeniu rozgrywek rundy 
jesiennej w klasie terenowej tramp- 
karzy tabelka przedstawia się na- 
stępująco: 
l. Karkonosze I Jel. G. 
2. Stal Kowary 
3. Papiernik Jel Góra 
4. Polonia Jel. Góra 
5. Chojnik Cieplice 
6. Orzeł Mysłakowice 
7. Lechia Piechowice 
8. SnieżkR Karpacz 
9 Karkonosze 11 
10. Farmacja Jel. Góra 


9 15 24:7 
9 J4 22:12 
9 12 21:& 
9 11 17:4 
9 10 15:11 
9 9 12:15 
9 7 10:17 
9 6 8:25 
9 5 9:16 
9 2 2:21 
(k) 


* 
Synlpatycy kowarskiej Stali mają 
l-owody do zadowolenia. piłkarze 
tego klubu wYwalczyli tytuł mistrza 
jesieni w rozgrywkach klasy B i w 
przyszłym roku mają duże szanse 
na upragniony awans do klasy A. 
W rundzie jesiennej barwy KS 


..II!'. . 


40:14 
53:18 
37:15 
43:21 
26:10 
33:20 
27:45 
22:33 
18:29 
18:37 
16:37 
9:35 
3:52 


Narybek Karkonoszy 
ratuje honor seniorów 
podczas gdy piłkarskiej drużynie 
seniorów Karkonoszy zdecydowanie 
się nie wiedzie, ich młodsi koledzy 
w
'stępujący w lidze okręgowej Junio- 
rów, od kilku lat zaliczają się do czo- 
ł'
wki Dolnego Sląska. W minionej 
rundzie jesiennej juniorzy Karkono- 
szy również spisali się na medal, zaj- 
mując drugie miejsce w tabeli, ze 
stratą tylko l pkt. do lidera - ł.użyc 
Lubań. 
W rundzie jesiennej w drużynie Ju- 
niorów Karkonoszy wYstępowali: Ha- 
giel, Jbźwicki - KropiiIski, Kope(;, 
Osin ski II, Duda - Wlchrowski, Muła 
_ Szczę
niak, Socha, JabłońskI, Or- 
łowski i Kwapińlikl. Trenerem zespo- 
łu jest Jbzef Hegner. 
W rundzie wiosennej juniorzy Kar- 
konoszy maJI! wszelkie szanse na wy- 
walczenie tytułu mistrza, bowiem me- 
cze ze swymi najgroźniejszymi rywa- 
lami: ł.użycami LUbań, Stalą Kowa- 
ry i MZKS-em Legnica rozegrają 
na własnym boisku. (k) 


Jackow:ski 


pogromca kierowców 


"Prowadziłem autobus PKS z 
Jeleniej Góry do Karpacza. 
Działo się to dnia 25 paździer_ 
nika tego roku. Kiedy przyje- 
chaliśmy do Miłkowa, mogła 
być godzina kwadrans po sze- 
snastej kilka osób wsiadło do 
wozu. Zauwaźyłem wtedy, ź
 o- 
statni z wsiadających w wIeku 
około. 20 lat jest pijany. Zata- 
cza SIę na stojących koło niego 
pasażerów. Widziałem źe robi 
to złe wraźenie na p
zostałych. 
Wówczas to zwróciłem się do 
niego, by opuścił wóz. 
Najpierw. uda.wał, że ociąga 
się z wyslada
le
. Po drod
e 
odgrażał się, ze Je
zcze. mme 
spotka w momencIe Jednak, 
gdy b
ł już na zewnątrz, 
iedy 
ja chciałem zamknąć drzwI, '-!- 
derzył mnie znienacka. NIe 
zroJ;>ił. tego zresztą jako
 zw
- 
czajme, jak biją się ludzIł:. MI- 
mo znacznego stanU opIlstwa 
udało mu się wykonać specy- 
ficzny maneWr uderzenia gło- 
wą. Skutki takiego ciosu oka- 
zały się poważne. 
Pękła kość. nosowa, lekarz 
skierował mme do szpitala ce- 
lem przeprowadze
ia operacji 
nosa. Tymczasem Jednak znaj- 
dowa
em się V! dr?dze i kiedy 
po poł godzime mInęło oszoło- 
mienie poprowadziłem Wóz do 
Karpacza. Na miejscu zgłosiłem 
się do posterunku MO. Oświad- 


Turystyka 
 Magazyn Regionalny 
IVOUlin'l 


czono mi tam, że ów 
huligan 
jest im dobrze znany l często 
powtarza podobne wyczyny. . 
Jest to Wiesła.w J:łckowsln 
zamieszkały w M1łkow!e. . 
Mogę również podac. ś.WIad- 
ków, którzy widzieli zaJścIe. :s
 
to: Stanisław poruczek, MacIeJ 
Dąbrowa i Barbara Palarz." 


* 


Taki oto meldunek złożył kierow- 
ca PKS Tadeusz Rut Akta dotarłY 
do 
aszej redakcJI, przesłane dla o- 
publikowania całej sprawy przez 
dyrekcję PKS. Poza nami otrzymala 
je naturalnie I milicja zwykłym 
więc t
klem zawędruJą 
ne do są- 
du. NIe mamy Jeszcze dokladnych 
wiadomości, kiedy Jackowski stanic 
p
zed trybunałem sprawiedliwości, 
kIedy otrzyma to, na Co zapracował 
solidnie. Nie ulega Jednak wątpli- 
wości, że będziemy sprawę Jackow- 
skiego 
ledzlli. z największą uwagą. 
O wynIku pOinformujemy czytelni. 
k6w. 
Nie chcemy zbyt dużej uwa- 
gi przywiązywać do POszczegól_ 
nych słów zawartych w mel- 
dunku. Po tak ciężkim zranie- 
niu i tak należy podziwiać hart 
kierowcy PKS Ruta, że jeszcze 
prowadził autobus. Mogło się 
jednak zdarzyć, że niezupełnie 
dokładnie mówiono na posterun- 
ku w Miłkowie. 
Bo jeśli by tak było, to 
jakżeż to? Notoryczny ch u- 


Piłka nożna 
/'vvvvvV'vvvvvV'",vvv' 
,.Farmacja" na czele tabeli 
juniorów. Karkonosze I prze- 
wodzą trampkarzom . Jakie 
będą losy kowarskiej "Stali"? 
STAL reprezentowali: Solarek, Zi- 
mer Zych, czemlok, Kupka I, Jan- 
tos, 'sobczak l, Ogoda, ROkita, Kup- 
ka II, Derek I, Sobczak II, De- 
rek II. Kierownikiem drużyny jest 
Ignacy Borowski, zaś funkcję tre- 
nera sprawuje jeden z piłkarzy 
Jerzy Kupka, były za
odnik. ni
- 
istniejącej już kowarskiej Olimpu. 
Warto przypomnie(;, iż Olimpia, wy- 
stępująca przed siedmioma laty w 
lidze okrl;gowej, miała dobrych pił- 
karzy. Bramkarz Sularz jest obec- 
nie bramkarzem II-ligowego Gór- 
nika wałbrzych, Wydra gra w 
Karkonoszach, a wielu innych - w 
Turowie Bogatynia. 
Kowarscy kibice zastanawiają się, 
czy Stal nawiąże do tradycji Olim- 
pii. Wy!!aje się, iż możliwości ku 
temu nie brak Klub posiada uta- 
lentowany narybek piłkarski - dru- 
żynę juniorów, która w tym roku 
awansowała do ligi Okręgowej i na 
półmetku rozgrywek sezonu 1967-68 
zajęła 4 miejsce. Rzecz w tym jed- 
nak aby Stali zapewni(; warunki 
roz
oju W Kowarach nie brak bo- 
gatych .zakładów pracy, dzięki któ- 
rym mógłby powsta(; MZKS. (k) 


Odznaki 


XX -lecia" 
u 


Działacze pOdokręgu DOZPN w .Je- 
leniej Górze: Zdzisław Marliński, A- 
dam LUkas. Edward KUch, Alfred 
Szuman, Władysław Szakalski, Wie- 
sław Romanowski, Stanisław Droz- 
dowskł i Stanisław zając, otrzymali 
niedawno odznaki "XX-lecia Kultury 
Fizycznej i Sportu na Dolnym Sląs- 
ku". (k) 


ligan, milicja wie o "licz- 
nych" tego rodzaju wykro- 
czeniach i na wolności?. No, 
powiedzmy, że MO nie mo- 
że kogoś zamykać profilak- 
tycznie, wiedząc nawet, że 
jest potencjalrlym przestęp- 
cą. Ale przecież mówiono o 
".licznych" aktach chuligań- 
stwa. Co to znaczy "licz- 
nych"? W każdym razie nie 
mniej niż dwa, trzy... Praw- 
da. I tu należałoby spra w- 
dzić, CO DOSTAŁ JACKO- 
WSKI za tamte poprzednie 
sprawy. 


* 


Czy posterunek 1\:,) w Kar- 
paczu skierował WSZYSTKIE 
sprawy przeciwko Jackowskie- 
mu przez Komendę MO do są- 
du? Jak sąd rozpatrzrł te spra- 
wy? Ile wlepiono WInnemu? Z 
meldunku wynika, że Jackowski 
ma około 20 lat. Zeznania ofia- 
ry pobicia i śv:iadków ws
azu- 
ją, że jest groznym, wyć
ICZO- 
nym rozbójnikiem. Za takI czyn 
powinien otrzymać około dwóch 
lat więzienia. To nie jest nasze 
zdanie. Czytaliśmy w ostatnich 
latach w prasie centralnej, że 
na skutek rewizji prokuratoró,--. 
sądy wOjewódzkie i Sąd Naj- 
wyższy podnosiły wyroki na 


chuliganów ZA POBICIE właś- 
nie powyżej dwóch lat, A więc 
biorąc całkiem serio wszystkie 
zebrane tu informacje - Jac- 
kowski nie powinien być w o- 
góle na wolności. W tym wieku 
nie mógł przecież już odsiedzieć 
czterech, czy sześciu lat... 
Marny wrażenie, że w trosce o po- 
rządek pUbliczny w naszym regio- 
nie, więcej instytucJI - poza NO- 
WINAMI zechce zainteresowa(; 
się, czy przypadkiem z czyjejś 
strony nie zachodzila w stosunku do 
Jackowskiego karygodna poblażll- 
WOść? 
Jak nam Wl3domo, ost3tnie mie- 
siące przynoSZą coraz to bardziej 
energicznI! działalność organ6w MO 
W stosunku do wszelkiego rOdzaju 
męt6w dopuszczających się rOzboju, 
siejących nlepok6j, zaczepiających 
spokojnych ludzi. M3my zamiar na- 
wet slęgną(; po szereg takich spraw 
i opublikować je poznając społe- 
czeństwo z nazwiskami grasujących 
chullgan6w. 


* 
Zbyt wielkim trudem okupili- 
śmy to co mamy, byśmy zgo- 
dzili się na utratę osiągniętYCh 
wartości materialnych i moral- 
nych i to za czyją sprawą? Nie- 
dowarzonych głupców. rozwy- 
drzonych łobuzów, których nic 
wychowano w domu, a często 
nawet przygotowano do bandyc- 
kiego procederu? Jackowski, je- 
den z nich, oczekuje na wymiar 
sprawiedliwości. 



pO'ftOUlQ 
Szkolna liga LA 
z inicjatywy jeleniogórskiego KKFiT-u zor- 
ganizowano w br. (wiosną i jesienią) rOzgrywki 
lekkoatletyczne dla mlodzieży lizkół podstawo- 
wych miasta i powiatu. WzięłO w nich udział 
ponad 2 tys. dziewcząt i chłOpców, walcząc 
o puchary przechodnie. ufundowane przez prze- 
wodniczącego KKFiT-u, dr Stanisława Bialikie- 
wic za. 
W piątek 17 bm., w KKFiT odbyło się uro- 
czyste wręczenie nagr6d dla zwYcięzców. Re- 
prezentantki szkoły podstawowej w Miłkowie: 
Jadwiga Derżakowska i Małgorzata Kretowicz 
otrzymały trofeum za zajęcie przez ich zespół 
l miejsca w grupie dziewcząt, zaś drugi puchar, 
za l m. w klasyfikacji chłopców, wręczono 
przedstawicielom drużyny szkoły nr 10 w Je- 
leniej Górze - Czesławowi zielińskiemu i Je- 
rzemu Jakubowskiemu. 
Dalsze miejsca w rozgrywkach "Szkolnej li- 
gi LA" zajęły (w grupie dziewcząt): 2. szkoła 
podstawowa w Sosnówce, 3. szkoła podst. w 
Janowiuch Wielkich; (w grupie chłopców): 2. 
szkoła podst. nr 3 w Kowarach, 3. szkoła podst. 
nr I4 w Jeleniej Górze. 
Inicjatywa utworzenia "Szkolnej ligi LA" Jest 
niewątpliwie cennym przedsięwzięciem. pozwa- 
la bowiem na wyłonienie utalentowanego na- 
rybku, jak również umożliwia młodzieży zdO- 
bycie odznak MOSFiz. pOPularnośi: jaką cie- 
szyły się wśród szkół tegoroczne rozgrywki, 
pozwala przypuszcza(;, iż w przyszłym roku 
startujących będzie jeszcze więceJ. (k) 


Szachy 
W niedzielę 19 bm. zakońcZYła się IV Mię- 
dzyzakładowa Spartakiada Szachowa o puchar 
dr Stanisława podanowskiego. Trofeum zdobyła 
reprezentacja oddziału Związku NauczyCiełstwa 
polskiego w Jeleniej Górze, w likładzie: Ta- 
deusz Hoc, Józef Wisniowski, stanisław Kano- 
nowicz, Wacław Ostrowski i Stanisław Rad- 
wański (27 pkt.). 
Następne miejsca zajęły: 2-3. R-l Kowary i 
Rzemieślnik Jelenia Góra - po 23,5 pkt. 4. WSS 
Społem Kowary - 23 pkt, 5. Kartona:!:e Jelenia 
Góra - 21,5 pkt, 6. Celwiskoza - 20 pkt, 7. F-ka 
Części zamiennych ZREMB - 18,5 pkt, 8. DOD! 
Kultury KOwary - 18,5 pkt. 9. F-ka Narzędzi 
.Jełenia Gbra - 18,5 pkt, 10. Orzeł . M).słako- 
wice - 17,5 pkt, 11. Orzeł II Mysłakowice - 
17 pkt, 12. ZNP II .Jelenia Góra - 15 pkt, 13. 
szkoła podst. nr 7 Jelenia Góra - Ił pkt. 
Ił. RzemieślnIk II Jelenia Góra - 13,5 pkt, 
15. Technikum Chemiczne Jelenia Góra - 
10 pkt, 16. F-ka Dywanów Smyrneńskich Ko- 
wary - 7 pkt. 
Okrasą ostatniego dnia spartakiady był błys- 
kawiczny turniej szachowy o ty tul mi.trza Je- 
leniej Góry. Pierwsze miejsce zajął zdecydo- 
wanie wicemistrz Dolnego Sląska, reprezentant 
F-ki Narzędzi - Władysław Paczuski, wyprze- 
dzając inż. Edwarda Waszka, Stanisława Kano- 
nowicza, Kazimierza Gałkę, dr Stanisława Po- 
dBnowskiego, Jerzego Kocura, JUliusza Jasz- 
czuka i dr Romana Jankiewicza. 
Na zakończenie imprezy przybył do Jeleniej 
Góry przedstawiciel DZSzach. we Wrocławiu 
_ Kazimierz Kuszewski. W dowód uznania za 
pOpularyzację sz."lchów wręcZYł on miejscowemu 
działaczowi - lIenrykowi Skalikowi, honorową 
odznakę. lIenryk Skalik, in:!:. I\ledBrd Konopka 
oraz Bronisław Kozdroń otrzymali ponadto dy- 
plomy, podpisane przez przewodnicząCYCh pre- 
zy(libw I\IRN I PRN w Jeleniej Górze. 
Tegoroczną spartakiadę szachową mofna 
uzna
 za udaną. Przyczynił się do tego zarow- 
no gOspodarz tej imprezy - kier. ..Kwadratu", 
Romuald Pistl, jak rbwnle:!: pozostali organiza- 
torzy. (k) 


Piłka nołna 


W nie(lzielę 19 bm. dObiegła końca jesienna 
runda rozgrywek piłkarskich w lidze okręgo- 
wej. Po:!:egnanie jesieni było dla jełeniogbrskich 
piłkarzy nierortunne. POlonia przegrała z 
nKS-em w nolesławcu 1:3, natomiast Karkono- 
sze straciły punkt, remisujlIc w Jell'niej Górze 
z rezerwII Sląska 1:1. 
Ostateczna tahela ligi okręgowej przedstawia 
się nastl;llujllCO: 
l. Górnik Słupiec 15 23 21:1 
2. 1\10\0 Jelcz Oława 15 19 25:13 
3. Piast Nowa Ruda 15 19 16:t5 
4. Lrchia Dzierżoniów 15 18 22:10 
5. Gbrnik Ih W-ch 15 17 18:H 
6. Thorez Ib W-ch 15 18 22:t3 
7. nKS nolesławiec 15 16 16:13 
8. nlelawianka 15 15 13:17 
9. Sląsk Ib Wrocław 15 15 18:19 
10. Polonia 9widnica 15 Ił 20:15 
11. Rokita Brzeg DoJny 15 Ił 17:25 
12. I'olonla Jel. Góra 15 11 13:25 
13. Pafawag Wrocław 15 9 15:25 
Ił. ltarkonosze Jełenia G. 15 I lł:2ł 
15. Nysa Kłodzko 15 5 1:27 
Jak wida(; z powy:łszej tabeli sytuaeja jele- 
niogórskich dru:łyn - zwłalizcza Karkonoszy, 
jest nie do pozazdroszczenia. WlosDą, aby utrzy- 
ma
 się w lidze okręgowej podopieczni trenera 
Pixy będą musieli zdoby(; co naJmniej 18 pkt. 
Oby się to udało, (kI 



I jl 



 


;uhu)m 

daniu 
-lU 
I 


\ 
, 
\ 

 

 


ł, 


. " 


"'" ....1 
ł Ił __ r---a,... 
S.ześciu. jeleniogórzan (obojga 
płcI) .k,:"ązyło przez trzy najsło- 
neczmeJsze niedziele tej jesieni 
po najpiękniejszych zakątkach 
- chyba szczyt krasy regionu 
- między Staniszowem a Łom- 
nicą i spotkali w tym czasie 14 
o.sób z leżącej opodal 56 ty- 
sIęcznej Jeleniej Góry. 
L J1 łł _-T". 

' 
r
 . 



 

 


U 
\ Q 
T 


Spotkany leśniczy powiedział 
n.am, że z tą zapowiedzią ostrej 

Imy . to bzdura, bo zwierzęta 
Istotme przeczuły nadejście o- 
statnich zimnych nocy, a teraz 
z powrotem odkopują się spod 
ziemi (ponoć przeczuwają stany 
pogody, ale tylko na dwa, trzy 
tygodnie przed). 
!J=//=I9{J!:-lL 
\ a1t=f4t
 
Władzom sportowym Jeleni
j 
Gorł' przypominamy, że na 
wzgorzu koło szosy do Czarne- 
go sterczą nieczynne od lat u- 
rządzeni? . skoczni narciarskiej, 
a rnłodzlez - rozdzieramy z tc- 
gI 
1J..().d().!J.lle 
U - 
e/LWa l.1.Iw.(). !. . . 


" 


.... 



. 


I. 
_ 
..:? ,'q 
 


/-- 


!
 


." 


'- 
...... 


.. to 
. . 


JeL Eald. Grat. 1608/87 D-lli/8711/67 1I.ł000,form. AIXł. druk. 7 kl. 10.